Zapierająca dech w piersiach wyprawa Leszka Czarneckiego do podwodnej jaskini na Bahamach
Zapierająca dech w piersiach wyprawa Leszka Czarneckiego do podwodnej jaskini na Bahamach Leszek Czarnecki podróże&nurkowanie

Plaże w egzotycznych krajach, pływanie po morzu prywatnym jachtem, czy karmienie krokodyla razem ze znajomymi. Tak w skrócie wyglądają wakacje najbogatszych Polaków. Przedstawiamy atrakcje, na które mogą sobie pozwolić tylko posiadacze zasobnych portfeli.

REKLAMA
Cezary Smorszczewski
Szklanka dobrego trunku, czerwony kawior w prywatnym odrzutowcu na wysokości 11 km. Cóż, tak właśnie obchodzi się urodziny znajomych w świecie milionerów.
Rafał Brzoska
„Tak sobie radziliśmy z Amerykańskim Krokodylem. Niedługo więcej ekscytujących nagrań” - tak głosi napis nad filmikiem. Jedni lubią karmić kaczki w parku, inni krokodyle. Co kto lubi i na ile sobie może pozwolić.
Józef Wojciechowski
„Był okres, że pływałem po wschodniej części Ameryki, czyli od Nowego Jorku po Bahamy i Florydę. […] Ostatni rok przepłynąłem całe Karaiby, także znów jestem na Florydzie.” - czyli wakacje w wykonaniu Józefa Wojciechowskiego. Polecam cały wywiad z biznesmenem, o swoich wojażach mówi jednak od 3 minuty.
Daniel Kubach
Życie i wakacje Daniela Kubacha, opisał w swoim artykule Newsweek. Kubach w zeszłym roku odwiedził: Nowy Jork, Las Vegas, Los Angeles i Tokio.
Wojciech Warski
Lubię wyjechać dwa-trzy razy do roku i poświęcić się mojej pasji, nurkowaniu. W tym roku byłem na Tahiti: hotel wcale nie pięcio-, tylko czterogwiazdkowy, codziennie nurkowanie, wycieczki, na przykład objazd wyspy Bora-Bora na rowerach. Zamknąłem się w 10 tys. złotych. - Wojciech Warski w wywiadzie dla Newsweeka.
Leszek Czarnecki
logo
Zapierające dech w piersiach zdjęcie Leszka Czarneckiego, zdobywającego jaskinię wodną na Bahamach Leszek Czarnecki podróże & nurkowanie
Jednak to Leszek Czarnecki bije pozostałych bogaczy na głowę. Polski biznesmen każdego roku jeździ po świecie po to, by osiągać kolejne rekordy świata w nurkowaniu. Wszystkie zdjęcia z wypraw można zobaczyć na jego stronie internetowej. Powyżej mała próbka.

Napisz do autora: jakub.rusak@natemat.pl