Prezydent Duda jest mocno krytykowany m.in przez Platformę. Wszystko przez wczorajsze wystąpienie.
Prezydent Duda jest mocno krytykowany m.in przez Platformę. Wszystko przez wczorajsze wystąpienie. Fot. Sławomir Kamiński/AG

Prezydent Andrzej Duda postanowił zwrócić się do Senatu z propozycją referendum w sprawie obniżenia wieku emerytalnego, prywatyzacji Lasów Państwowych oraz obowiązku posyłania sześciolatków do szkół. Jego decyzja odbiła się szerokim echem i mimo tego, że wcześniej spodziewano się, że szef państwa może rozszerzyć referendum, wywołała niemałe poruszenie wśród polityków. Tym bardziej, że prezydent Duda chce, żeby referendum odbyło się tego samego dnia co wybory parlamentarne.

REKLAMA
Posłowie uznali tę informację za wyraźny sygnał, że Andrzej Duda robi ukłon w stronę partii Jarosława Kaczyńskiego. Większość komentatorów skrytykowała prezydenta za stronniczość i faworyzowanie postulatów, które są zbieżne z interesami Prawa i Sprawiedliwości.

"Prezydent Andrzej Duda stał się ambasadorem jednej formacji - PiS" - napisał wczoraj na Twitterze Dariusz Joński, rzecznik SLD. "PiS zadaje pytania - to Prezydent Duda zarządza referendum. Źle to wróży tej prezydenturze. I Polsce..." - tak z kolei do prezydenckiego wystąpienia odniósł się Ryszard Petru, szef Nowoczesnej. "Niestety, PAD rozczarowuje gdy chodzi o zerwanie więzi z PiS. Wciąż jest politykiem tej partii i robi wszystko, by zapewnić jej zwycięstwo" – zauważył z kolei Marek Migalski.
Decyzję PAD niezbyt przychylnie komentowali też internauci.
"Decyzję Prezydenta RP musi teraz zatwierdzić Senat, w którym większością cieszy się jednak Platforma Obywatelska. Wniosek zostanie najprawdopodobniej odrzucony(...) Mimo to, nietrudno przewidzieć, że temat emerytur i sześciolatków zdominuje dalszą część kampanii referendalnej – pisała wczoraj Karolina Wiśniewska z naTemat.