
Czy ktoś ma może kartę Multisport? – brzmiał post na facebookowym profilu znajomej. Nie ona pierwsza, a na pewno nie ostatnia. Ładowarka do telefonu, laptop, internet. Trywialne? Niekoniecznie, bo to dzięki nim potrafimy odzyskać spokój ducha.
– Torebka Chanel! – mówi z rozbawieniem Klaudia, dziennikarka modowa. – Marzą mi się jeszcze szpilki od Louboutina. Po chwili rozmowy, do głowy przychodzą jej kolejne przedmioty. – iPod z muzyką i vespa, którą szybko ominę korki. Co jeszcze? – Dobrze wyglądające włosy – śmieje się. – Gdybym miała to wszystko, myślę, że byłabym szczęśliwsza.
Co z miłością i rozwojem wewnętrznym? – To przystanki do szczęścia – uważa Dawid, projektant męskiej bielizny.
Trzeba przyznać, że karta Multisport czy iPhone są nieodłącznymi elementami życia pewnej grupy społecznej... Nie wszyscy mają potrzebę podążania za nowymi trendami, tak jak nie wszyscy maja potrzebę odrywania się od kanapy przed telewizorem. I trzeba tę różnorodność uszanować. Ja zawsze powtarzam, ze mam słabość do snobów. Chodzenie na siłownię, pielęgnowanie w sobie samodyscypliny, tak jak korzystanie z najlepszej klasy dóbr jest aspektem zepsucia tylko dla tych, którzy są niewolnikami swoich kompleksów.
Brak ładowarki albo kontaktu staje się wtedy naprawdę dużym problemem. Brakuje mi też wi-fi w wielu miejscach. Kiedy kończy mi się internet w telefonie nie mogę się odnaleźć w świecie.
Przywoływane badanie CBOS wskazuje, że satysfakcja materialna to ważny czynnik decydujący o szczęściu. Za ważniejsze Polacy uznali jednak życie rodzinne i relacje towarzyskie.
Przeważająca większość rodziców deklaruje zadowolenie ze swoich dzieci (88%), przy czym dominują wśród nich bardzo zadowoleni (71%). Połowa małżonków (50%) jest bardzo zadowolona ze swojego związku, a łącznie z raczej zadowolonymi satysfakcję z małżeństwa deklaruje ponad trzy czwarte (77%). Swoje relacje z przyjaciółmi i bliskimi znajomymi pozytywnie ocenia ponad cztery piąte badanych (81%).
Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl
