Smartfon daje nam szczęście?
Smartfon daje nam szczęście? fot. Pixabay.com

Czy ktoś ma może kartę Multisport? – brzmiał post na facebookowym profilu znajomej. Nie ona pierwsza, a na pewno nie ostatnia. Ładowarka do telefonu, laptop, internet. Trywialne? Niekoniecznie, bo to dzięki nim potrafimy odzyskać spokój ducha.

REKLAMA
Poczuć lekkość bytu
– Torebka Chanel! – mówi z rozbawieniem Klaudia, dziennikarka modowa. – Marzą mi się jeszcze szpilki od Louboutina. Po chwili rozmowy, do głowy przychodzą jej kolejne przedmioty. – iPod z muzyką i vespa, którą szybko ominę korki. Co jeszcze? – Dobrze wyglądające włosy – śmieje się. – Gdybym miała to wszystko, myślę, że byłabym szczęśliwsza.
Szczęście to indywidualna sprawa. Jedni zadowolą się termosem z kawą, inni wakacjami pięć razy do roku za granicą. I są w stanie zrobić wiele, żeby osiągnąć swój cel. Praca na trzy etaty, w międzyczasie łapanie dodatkowych zajęć, by potem na koncie zobaczyć efekt ciężkiej harówki. O pieniądzach nikt nie mówi wprost, ale według badania z 2014 roku, Polakom naprawdę brakuje góry gotówki. 51% pytanych przyznało, że kwestie materialne mają dla nich kluczowe znaczenie i to one dają im zadowolenie.
Marta, pracująca w social mediach, nie zaprzecza, że dochody to istotny element egzystencji. – Czego mi brakuje? Może karnetu do Sephory na 5000 złotych – żartuje. – Jeśli mam mówić całkiem poważnie, myślę, że byłaby to dla mnie namiastka szczęścia.
Bolączki codzienności
Co z miłością i rozwojem wewnętrznym? – To przystanki do szczęścia – uważa Dawid, projektant męskiej bielizny.
Dawid

Trzeba przyznać, że karta Multisport czy iPhone są nieodłącznymi elementami życia pewnej grupy społecznej... Nie wszyscy mają potrzebę podążania za nowymi trendami, tak jak nie wszyscy maja potrzebę odrywania się od kanapy przed telewizorem. I trzeba tę różnorodność uszanować. Ja zawsze powtarzam, ze mam słabość do snobów. Chodzenie na siłownię, pielęgnowanie w sobie samodyscypliny, tak jak korzystanie z najlepszej klasy dóbr jest aspektem zepsucia tylko dla tych, którzy są niewolnikami swoich kompleksów.

Klaudia uważa, że skoro żyjemy w czasach pod znakiem bycia fit, posiadanie karty, którą można użyć praktycznie wszędzie, jest normą. W jej opinii nie ma związku ze snobizmem, to objaw zdrowego rozsądku. Najzwyczajniej ułatwia spełnianie własnych ambicji i z takiego przywileju prędko nie zrezygnujemy.
Można zadać pytanie, czy zaliczymy go też do rozwiązań codziennych, małych kryzysów? – Moje potrzeby są raczej chwilowe, na przykład wtedy, kiedy rozładuje mi się telefon – stwierdza Kasia, dziennikarka.
Kasia

Brak ładowarki albo kontaktu staje się wtedy naprawdę dużym problemem. Brakuje mi też wi-fi w wielu miejscach. Kiedy kończy mi się internet w telefonie nie mogę się odnaleźć w świecie.

Uważa, że młodzi ludzie są przyzwyczajeni do udogodnień w tak dużym stopniu, że nie biorą pod uwagę, że może ich zabraknąć. – Mówię to również o sobie, bo wiem jak te potrzeby są czasami banalne. Z drugiej strony często po prostu nasza praca opiera się na innowacyjnych wynalazkach. Brak prądu, czy wi-fi jest wtedy ogromnym problemem i nie tylko fanaberią.
Zwykłe radości Polaka
Przywoływane badanie CBOS wskazuje, że satysfakcja materialna to ważny czynnik decydujący o szczęściu. Za ważniejsze Polacy uznali jednak życie rodzinne i relacje towarzyskie.

Przeważająca większość rodziców deklaruje zadowolenie ze swoich dzieci (88%), przy czym dominują wśród nich bardzo zadowoleni (71%). Połowa małżonków (50%) jest bardzo zadowolona ze swojego związku, a łącznie z raczej zadowolonymi satysfakcję z małżeństwa deklaruje ponad trzy czwarte (77%). Swoje relacje z przyjaciółmi i bliskimi znajomymi pozytywnie ocenia ponad cztery piąte badanych (81%).

India, naczelna portalu Vers-24, przyznaje, że nie wyobraża sobie życia tylko bez komputera. – Tak w ogóle, myślę, że rzeczy nie przynoszą szczęścia – uważa. – Dają je rozmowy z bliskimi, zdrowie ... dzieci.
Jak w końcu z nami jest? Potrzebujemy gadżetów i udogodnień, chcemy żyć w pięknych wnętrzach, spędzać urlop na Karaibach, zwiedzać południe Francji. Denerwujemy się, kiedy pada telefon, a ładowarki na horyzoncie brak i zależy nam by wyglądać dobrze bez wydawania fortuny.
Ważne, by codzienność rzucała jak najmniej kłód pod nogi. Marzymy o wiernym partnerze i satysfakcjonującym związku. Szczęście według encyklopedii PWN jest pojęciem "używanym w znaczeniu: zdobycia najwyżej cenionych społecznie dóbr i przymiotów, trwałego zadowolenia z życia połączonego z pogodą ducha i optymizmem, poznawczej oceny własnego życia jako udanego, wartościowego i sensownego, pomyślnego bilansu doświadczeń życiowych".
Po wysłuchaniu moich rozmówców jestem pewna, że to jednak coś, co definiuje się wciąż od nowa. Pytanie, kiedy znowu zobaczę albo sama napiszę: Czy ktoś ma...

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl