Spadki odnotowano w poniedziałek także na giełdzie warszawskiej
Spadki odnotowano w poniedziałek także na giełdzie warszawskiej Fot. Krzysztof Miller / Agencja Gazeta

Początek nowego tygodnia nie przyniósł dobrych wiadomości z Chin oraz pozostałych części Azji. Tamtejsze giełdy odnotowały bowiem kolejne spadki. Indeks SSE Composite w Szanghaju spadł w poniedziałek o 8,49 procent. Nie najlepiej wygląda również sytuacja na giełdach europejskich.

REKLAMA
To, co stało się w poniedziałek na giełdzie w Szanghaju, było największym jednodniowym spadkiem od lutego 2007 roku. Pomimo utrzymujących się spadków Ludowy Bank Chin nie zdecydował się jeszcze na obniżenie stopy rezerwy obowiązkowej.
W połowie sierpnia Ludowy Bank Chin zdewaluował natomiast juana, by poprawić sytuację chińskich eksporterów. Na ratowanie giełd Pekin wydał dotychczas około 133 mld euro. Na razie działania chińskich władz nie powstrzymały jednak spadkowego trendu.
Tymczasem tracą także inne azjatyckie giełdy. W Japonii indeks Nikkei 225 spadł o 4,61 procent, w Hongkongu Hang Seng – o 5 procent, w Indiach Sensex – o 3,7 procent, w Korei Południowej KOSPI – o prawie 2,5 procent.
Obniżają się przy tym ceny różnych surowców, w tym miedzi, ropy, aluminium i innych metali.
Azjatycki kryzys wpływa na sytuację w Europie, co objawia się spadkami na kolejnych giełdach Starego Kontynentu. W Londynie odnotowano spadek o 2,8 procent, w Paryżu – o 3 procent, we Frankfurcie – o 3,4 procent, w Mediolanie o 3,7 procent. O 2,74 procent spadł także warszawski WIG20, który osiągnął najniższą wartość od lipca 2012 roku.
źródło: BBC