Powiedz nie firankom i wprowadź do mieszkania skandynawski minimalizm... przez okno

Fot. materiały prasowe
– Oni nie zasłaniają okien! Nigdzie nie ma firanek! Wszystko widać – jedno z tych zdań na pewno padnie podczas rozmowy ze znajomymi, którzy na wakacyjne wojaże udali się na Półwysep Skandynawski. Szwedzi czy Duńczycy jednak za nic mają sobie ciekawskie spojrzenia gapiów, którymi – trzeba zaznaczyć – są głównie obcokrajowcy zadziwieni otwartością (ekshibicjonizmem?) Skandynawów.


Teorii na temat niechęci Skandynawów do żakardu i organzy jest wiele i praktycznie każdy turysta wraca ze swoją własną. W zależności od stopnia sympatii wobec do mieszkańców tego regionu jedni genezy zjawiska będą doszukiwać się w wysokim stopniu rozwoju społeczeństwa obywatelskiego („Są tacy otwarci, nie mają nic do ukrycia”), a ci mniej przychylni wytkną Skandynawom nadmierną „nowoczesność” („Wstydu ci ludzie nie mają, mówię ci!”). Niezależnie od czynników socjologicznych niezawieszanie firan ma jedną niewątpliwą zaletę – sprawia, że przez okno wpada do pokoju więcej światła słonecznego, które na zimnej północy jest przez większość roku towarem deficytowym.


„Gołe” okna stały się tym samym jednym z symboli skandynawskiego minimalizmu w projektowaniu wnętrz. Zgodnie z jego zasadami okno przestało być postrzegane jedynie jako „dziura”, którą należy zasłonić i odgrodzić się od świata – zamiast tego stało się centralnym elementem przestrzeni mieszkalnej.


Entuzjaści stylu skandynawskiego, którzy po powrocie z północy ochoczo deklarują zastosować jego założenia w realiach polskich bloków czy domków jednorodzinnych, często rezygnują w pół drogi. Tłumaczą, że ascetyczne, zdominowane przez biel i drewno wnętrza nie sprawdzą się w polskich realiach. Architekci przekonują jednak, że jest inaczej, twierdząc, że dobrze zaaranżowana przestrzeń, której nie powstydziłby się Duńczyk czy Szwed, może być przytulna i ciepła, a co najważniejsze – pełna naturalnego światła.
Warunkiem powodzenia naszej dekoratorskiej misji jest trzymanie się podstawowych założeń stylu oraz korzystanie z najnowszych rozwiązań, jakie proponują firmy produkujące stolarkę okienną. A trzeba przyznać, że w ostatnich latach sektor ten przeżywa innowacyjny boom, a toporne, plastikowe ramy zaczynają na szczęście odchodzić do lamusa.


Wewnątrz czy na zewnątrz? Zacieraj granice
Eliminowanie barier pomiędzy tym, co wewnątrz, a tym co na zewnątrz, to jedna z kluczowych zasad skandynawskiego minimalizmu, powszechnie stosowana w dzisiejszym budownictwie. Obecnie panująca prostota i oszczędność elewacji nowo powstających budynków niejako zachęca, aby tymi samymi wytycznymi kierować się przy urządzaniu wnętrz.

Integrację zewnętrza i wnętrza najłatwiej osiągnąć, stosując duże przeszklenia. Znaczenie ma tu również rozmiar profili okiennych. Wydaje się, że to detal, ale porównując okna różnych producentów, zauważymy, że niektóre z nich są znacznie „szczuplejsze”, co automatycznie przekłada się na większą powierzchnię szyby. W przypadku okien Prolux – nowego produktu krakowskiego Oknoplastu – różnica ta wynosi aż 22% w porównaniu z oknami standardowymi. Ponadto dzięki zastosowanej w nich specjalnej funkcji regulacji uchyłu FOUR Seasons wietrzenie pomieszczeń, i tym samym zacieranie kolejnych barier pomiędzy wnętrzem a zewnętrzem, staje się dużo łatwiejsze.
Dariusz Dygutowicz
DDD Architekci

Obecne trendy w architekturze dążą do tego, aby zapewnić jak najlepsze połączenie zewnętrznej części budynku z jego wnętrzem, a dzieje się to poprzez zastosowanie bardzo dużych przeszkleń z udziałem jak najmniejszych profili – chodzi o zmniejszenie bariery pomiędzy otaczającym nas światem a wnętrzem budynku, co zdecydowanie poprawia funkcjonowanie człowieka i estetykę wnętrza.

Biały za zimny? Uzupełnij drewnem
Podstawowa paleta skandynawskiego minimalizmu składa się z bieli i szarości, przez co wnętrza mogą sprawiać wrażenie zimnych i ascetycznych. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby biały zastąpić cieplejszymi pastelami, a fotel czy kanapę „okryć” futrzaną narzutą. Dla uzyskania kontrastu można zastosować czernie i granaty, ale nie w dużej ilości – elementy w tych kolorach muszą być wyraziste, lecz nie przytłaczające.
Wyróżnikiem stylu skandynawskiego jest także szerokie zastosowanie drewna. Podłogi, meble, ramy okienne – naturalne akcenty znajdziemy wszędzie. W Polsce z kolei do niedawna wszyscy jak jeden mąż instalowaliśmy sobie okna w białych topornych, plastikowych ramach. Dzisiaj paleta dostępnych kolorów staje się coraz szersza. W Oknoplaście znajdziemy ponadto okna z linii ColorFull, których ramy pokryto folią drewnopodobną, dzięki czemu wizualnie praktycznie niczym nie różnią się one od okien drewnianych.

W blasku świec, w dziennym świetle
Skandynawowie znani są ze swojego uwielbienia do światła świec, które zwłaszcza zimą stają się obowiązkowym elementem wystroju każdego domu. Specyficzna, przytulna i ciepła atmosfera, którą tworzy obecność drgających płomyków i zapach grzanego wina ma nawet swoją nazwę: hygge.
W dzień natomiast Skandynawowie starają się złapać tyle światła słonecznego, ile tylko się da, co znajduje przełożenie na stosowane przez nich rozwiązania architektoniczne.
Giuseppe Bencivenga
designer przemysłowy

Uważam, że w projektowaniu stolarki okiennej bardzo istotnym elementem jest i będzie umożliwienie wpuszczenia jak największej ilości światła do pomieszczenia mieszkalnego. Żyjemy w przestrzeniach miejskich, gdzie jest mało światła. Posiadanie okna, które pozwalałoby na przepuszczanie większej ilości światła stanowi ogromną zaletę.

Fakt, że do naszego mieszkania wybierzemy okna przez które będzie przedostawało się znacząco więcej światła słonecznego (jak na przykład wspomniany już Prolux), ma nieoceniony wpływ na nasze samopoczucie, niezależnie od tego, czy mieszkamy w Skandynawii, czy też w Polsce.
Karol Łojek
psycholog

Wpływ światła słonecznego na procesy fizjologiczne i psychiczne jest nieoceniony. Fakt, że rano w sypialni wita nas promyk słońca ma wpływ na to, czy danego dnia będziemy podchodzić wesoło i radośnie do życia, czy będziemy szczęśliwsi, bardziej cierpliwi dla innych ludzi i czy odniesiemy sukces zawodowy.

Okna – zielone płuca mieszkania
Ekologia ma na północy znaczenie pierwszorzędne. Solary na dachach, gruntowe pompy ciepła czy maksymalne ograniczanie strat energii poprzez stosowanie rozwiązań budownictwa pasywnego to tylko kilka, mniej prozaicznych niż sortowanie śmieci, sfer życia codziennego, w których powinniśmy brać ze Skandynawów przykład.

Jeśli chodzi o rozwiązania stosowane w stolarce okiennej można jednak powiedzieć, że rynek polski może z powodzeniem ze skandynawskim konkurować. W oknach Oknoplastu stosowane są innowacyjne rozwiązania pozwalające maksymalnie ograniczyć straty energetyczne, jak na przykład SpaceBlock, która jest technologią kosmiczną nie tylko z nazwy. Stosowana w oknach Winergetic Premium Passive wykorzystuje aerożel, czyli materiał izolacyjny stosowany przy budowie prawdziwych statków kosmicznych.

Jeśli marzymy o oknach w stylu skandynawskim, nie możemy zapominać o ich zgodności z zasadami ekologii. Szukajmy tych, które tak jak produkty Oknoplastu mają certyfikat „Zielone Okno” potwierdzający, że produkt nie zawiera rtęci, więc nie jest szkodliwy dla środowiska naturalnego.

Artykuł powstał we współpracy z firmą Oknoplast.