
Spot „Tato, nie bądź frajerem! Płać alimenty!” wywołał w internecie burzę. Ludzie zastanawiają się ,czy to desperacja czy wpadka? O ile z całych sił trzeba wspierać działania na rzecz walki z osobami niepłacącymi alimentów, o tyle nie powinno się pozwalać na powielanie krzywdzących stereotypów i to w fatalnej jakości. A to są właśnie główne zarzuty internautów wobec tego spotu.
REKLAMA
Zarzut nr 1
Internauci, pod filmikiem opublikowanym na oficjalnym Facebooku Małgorzaty Diany Marenin, oburzyli się na stronniczość przekazu. Wielu z nich nie pozostawiło suchej nitki na twórcach kampanii: „Może zamysł kampanii słuszny, porusza ważny problem. Ale dwie dosyć krytyczne uwagi: dlaczego Tata a nie rodzic? Temat jest poruszany w sposób bardzo stronniczy co jest karygodne przy tego typu kampanii.”; „Powtarzam: powinno być "Rodzicu, płać alimenty!" To dyskryminujące dla mężczyzn, że sugeruje się w kampanii, jakoby byli czymś gorszym.”; „Tato... Dlaczego tato? Jakby wszystkie matki to takie perfekcyjne i święte były.... Stereotypy wzięły górę.... Takie rzeczy tylko w Polsce... Już nic dobrego z tego kraju nie będzie. Aż strach na to patrzeć... Przykre”; „Stop przemocy ekonomicznej wobec dzieci wychowywanych przez jednego rodzica " na samym końcu po cichutku tak , żeby przypadkiem nikt nie usłyszał, jawna dyskryminacja dla ojców.”
Internauci, pod filmikiem opublikowanym na oficjalnym Facebooku Małgorzaty Diany Marenin, oburzyli się na stronniczość przekazu. Wielu z nich nie pozostawiło suchej nitki na twórcach kampanii: „Może zamysł kampanii słuszny, porusza ważny problem. Ale dwie dosyć krytyczne uwagi: dlaczego Tata a nie rodzic? Temat jest poruszany w sposób bardzo stronniczy co jest karygodne przy tego typu kampanii.”; „Powtarzam: powinno być "Rodzicu, płać alimenty!" To dyskryminujące dla mężczyzn, że sugeruje się w kampanii, jakoby byli czymś gorszym.”; „Tato... Dlaczego tato? Jakby wszystkie matki to takie perfekcyjne i święte były.... Stereotypy wzięły górę.... Takie rzeczy tylko w Polsce... Już nic dobrego z tego kraju nie będzie. Aż strach na to patrzeć... Przykre”; „Stop przemocy ekonomicznej wobec dzieci wychowywanych przez jednego rodzica " na samym końcu po cichutku tak , żeby przypadkiem nikt nie usłyszał, jawna dyskryminacja dla ojców.”
Zarzut nr 2
Innym zarzutem jest jakość i wykonanie spotu. Zapewne miał wzruszać i wywołać wyrzuty sumienia w tych, którzy alimentów nie płacą. Pozostawia jednak wiele do życzenia. Facebookowicze ocenili: „Wykonanie i pomyśl realizacji bardzo słaby, nie zostaje to w pamięci i jest bardzo nudne (ze względu na stronniczość może nawet i dobrze że tak słabo to wyszło)”; „Nawet dzieci w podstawówce by nakręciły lepsza reklamę. Żenada.”; „Już lepsza autoprezentacje miała walka z dopalaczami” – tutaj się raczej faktycznie nie pośmiejemy.
Innym zarzutem jest jakość i wykonanie spotu. Zapewne miał wzruszać i wywołać wyrzuty sumienia w tych, którzy alimentów nie płacą. Pozostawia jednak wiele do życzenia. Facebookowicze ocenili: „Wykonanie i pomyśl realizacji bardzo słaby, nie zostaje to w pamięci i jest bardzo nudne (ze względu na stronniczość może nawet i dobrze że tak słabo to wyszło)”; „Nawet dzieci w podstawówce by nakręciły lepsza reklamę. Żenada.”; „Już lepsza autoprezentacje miała walka z dopalaczami” – tutaj się raczej faktycznie nie pośmiejemy.
Zarzut nr 3
Poruszenie wywołało też użycie słowa „frajer”: „Po pierwsze: frajer nie pasuje do całej kampanii ponieważ to jest slogan uliczny. Po drugie: frajer to wyzwisko i nie pasuje do całego tytułu i mało tego, małe dziecko wypowiada to słowo.” Wydaje się być ono faktycznie nie na miejscu. Szerzenie języka nienawiści jeszcze nikomu nie pomogło, a trochę tak to wygląda. Nerwy na pewno sięgają zenitu, ale jeśli jest to kampania społeczna, jej twórcy powinni zachować zimną krew i przedstawić swoje racje w profesjonalny sposób. Użycie tego słowa wywołało tylko niepotrzebne wyzwiska w stronę twórców spotu.
Poruszenie wywołało też użycie słowa „frajer”: „Po pierwsze: frajer nie pasuje do całej kampanii ponieważ to jest slogan uliczny. Po drugie: frajer to wyzwisko i nie pasuje do całego tytułu i mało tego, małe dziecko wypowiada to słowo.” Wydaje się być ono faktycznie nie na miejscu. Szerzenie języka nienawiści jeszcze nikomu nie pomogło, a trochę tak to wygląda. Nerwy na pewno sięgają zenitu, ale jeśli jest to kampania społeczna, jej twórcy powinni zachować zimną krew i przedstawić swoje racje w profesjonalny sposób. Użycie tego słowa wywołało tylko niepotrzebne wyzwiska w stronę twórców spotu.
Burza trwa
Idea szczytna, ale czy cel uświęca środki? Film wzbudza wiele kontrowersji i chyba słusznie. Nikt nie bagatelizuje problemu, z jakim zmagają się samotni rodzice. Pytanie jednak, czy wyzywanie innych od „frajerów” ustami dziecka jest na miejscu. Czy nie dało się tego zrobić lepiej, ciekawiej, bardziej kreatywnie.
Idea szczytna, ale czy cel uświęca środki? Film wzbudza wiele kontrowersji i chyba słusznie. Nikt nie bagatelizuje problemu, z jakim zmagają się samotni rodzice. Pytanie jednak, czy wyzywanie innych od „frajerów” ustami dziecka jest na miejscu. Czy nie dało się tego zrobić lepiej, ciekawiej, bardziej kreatywnie.
Napisz do autorki: katarzyna.milkowska@natemat.pl
