Krzysztof Cugowski uważa, że "szaleństwo, które ogarnęło naszą scenę polityczną, musi minąć"
Krzysztof Cugowski uważa, że "szaleństwo, które ogarnęło naszą scenę polityczną, musi minąć" Fot. Marek Podmokły / Agencja Gazeta

Krzysztof Cugowski, który postanowił ponownie ubiegać się o miejsce w Senacie, wiąże spore nadzieje z prezydenturą Andrzeja Dudy. Muzyk oczekuje, że nowa głowa państwa podejmie próbę odmienienia „stylu prowadzenia sporów z przeciwnikami”.

REKLAMA
– Szaleństwo, które ogarnęło naszą scenę polityczną, musi minąć. Tak się po prostu nie da funkcjonować, niezależnie od tego, kto będzie naszym państwem rządził – powiedział Cugowski „Tygodnikowi Solidarność”.
Podczas rozmowy odniesiono się także do historii „Solidarności”, której Cugowski wiele zawdzięcza.
– "Solidarność" zmieniła moje życie. Wpłynęła na mnie nie tylko jako na człowieka i obywatela, ale także jako na muzyka. Dzięki niej skończyła się absurdalna sytuacja obowiązująca wcześniej w świecie artystycznym, kiedy reżimowi twórcy otrzymywali o wiele wyższe stawki, często w oderwaniu od ich rzeczywistego wkładu pracy i talentu – zauważył Cugowski.
Po zakończeniu działalności przez Budkę Suflera Cugowski zamierza wrócić do polityki. Wokalista był już senatorem w latach 2005-2007. Wówczas dostał się do parlamentu z listy PiS. Teraz chce wystartować jako kandydat niezależny.
Członkowie Budki Suflera zarzekają się, że nie reaktywują zespołu. – Jeżeli powiedzieliśmy, że to koniec, to tak będzie. (…). Chcemy, żeby nas publiczność zapamiętała jako sprawnego wykonawcę, a nie żwawe balkoniki – wyjaśniał wcześniej Cugowski.

źródło: „Tygodnik Solidarność”