Ewa Kopacz nie jest zadowolona z tego, jak układają się relacje rządu z prezydentem
Ewa Kopacz nie jest zadowolona z tego, jak układają się relacje rządu z prezydentem Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta

– Pani też jest kobietą. Co może zrobić kobieta poza słowem "proszę”? – w taki sposób premier Ewa Kopacz odpowiedziała dziennikarce, która zapytała o to, co szefowa rządu zrobi, by spotkać się z prezydentem Dudą. Rano Kopacz oświadczyła przed kamerami, że prezydent „jakby odciął się od rządu”.

REKLAMA
Przed wyjazdem do Opola premier – za pośrednictwem dziennikarzy – poprosiła prezydenta o powołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Później, podczas zorganizowanej w Opolu konferencji prasowej, przypomniała, że wcześniej bezskutecznie prosiła Dudę o zwołanie posiedzenia Rady Gabinetowej. Szefowa rządu dała do zrozumienia, że nie wie, co może jeszcze zrobić, by przekonać prezydenta do rozmowy w cztery oczy.
– Ja naprawdę nie gryzę. Dziwi mnie, że jest taka niechęć do tego spotkania. Ja niczego nie żądam, ja po prostu proszę. Tak mnie nauczono w domu. Będę prosić do skutku, mam w sobie pokorę – oznajmiła Kopacz.
W Opolu premier skomentowała również wywiad, jakiego prezydent udzielił niemieckiemu „Bildowi”. Duda podkreślił, że „ma duży szacunek dla Niemców”. Nadmienił także, że jego małżonka jest nauczycielką języka niemieckiego. – Wiele razy podróżowaliśmy po Niemczech i mamy tam wielu przyjaciół – zaznaczył Duda.
– Cieszę się, że środowisko PiS nie zaraziło prezydenta niechęcią do Niemiec. Berlin to dobry kierunek wizyty – tak Kopacz odniosła się do treści wywiadu.