Niektóre przedstawione na filmie sytuacje mrożą krew w żyłach.
Niektóre przedstawione na filmie sytuacje mrożą krew w żyłach. Fot. Exotic YouTube.com

Bajki przedstawiają nam superbohaterów, jako muskularnych młodzieńców, którzy ratują świat z każdej opresji. Walczą z potworami, robotami, sztuczną inteligencją. Tymczasem prawdziwi bohaterowie rodzą się w codziennej, szarej rzeczywistości. Ojciec. Tato. Tatuś. Superbohater? Przede wszystkim!

REKLAMA
Czyste szaleństwo!
W sieci furorę robi filmik, który przedstawia ojców ratujących swoje pociechy z opresji. Trwa on nieco ponad minutę, ale mrozi krew w żyłach. Połowa z tych zdarzeń mogłaby zakończyć się śmiercią, lub poważnym uszczerbkiem na zdrowiu. Czy jest to jakiś szczególny instynkt? Trudno zgadnąć, ale refleks i siła wywołują zdziwienie i szacunek.
Komentarze są bezbłędne: „Cieszę się widząc video, które pokazuje, że ojcowie są niesamowici!”; „Tylko ojcowie to potrafią!”; „Ojcowie mają supermoce!”
Z życia wzięte
Sama pamiętam, że mając kilka lat, w czasie snu spadłam z łóżka. Wylądowałam w ramionach taty, który spał na kanapie w drugim końcu pokoju. Jak to się stało, że w czasie snu zanurkował w podłogę ratując mnie? Do dzisiaj nie mamy zielonego pojęcia. Biorąc pod uwagę fakt, jak wiele takich zdarzeń nie zostało nagranych, możemy tylko przypuszczać, że większość dzieci nie dożyłoby 10 lat, gdyby nie superbohaterowie obok nich.

Napisz do autorki: katarzyna.milkowska@natemat.pl