Wielkomiejskie życie za darmo
Wielkomiejskie życie za darmo fot. Pixabay.com

Nie oszukujmy się, wielkomiejskie życie kosztuje. Kto nie chciałby korzystać w pełni z jego uroków? To pytanie retoryczne, problem w tym, że domowy budżet często bywa ograniczony. Rozwiązaniem może być konkurs.

REKLAMA
Jedz do woli
Darmowy lunch to jednak nie kwestia trafienia 6 w totka po 20 latach, ale raczej korzystania z odpowiedniej chwili. Mechanizm jest prosty. Knajpa wrzuca ofertę. Raz będzie to pyszne śniadanie, takie od którego można pęknąć, plus świeżo wyciśnięty sok albo kawa. Kolejny dzień przynosi lunch, składający się z dwóch dań. Oczywiście, nie zawsze udaje się wygrać, ale knajpa zyskuje w oczach klienta. Skoro zaprasza na swój koszt, musi być fajna.
logo
Taka propozycja to norma Bazar Kocha / Facebook
Magda, która pracuje w portalu modowym, zauważa, że najwięcej postów obiadowych publikują ciągle te najpopularniejsze. Znakiem czasów jest to, że popularność to ulotna rzecz. Nie trudno zaskarbić uwagę, trudniej ją utrzymać. A promocja w social mediach nic nie kosztuje. I tak, posty pojawiają się niemal codziennie, ale też od święta. A co jeśli posiłek nie jest darmo? Płaci się za niego np. symboliczną złotówkę.
logo
Śniadanie prawie darmo Aioli / Facebook
Jedzenie to nie wszystko
Takie okazje nie dotyczą wyłącznie knajp. Od kilku lat można zauważyć, że przedstawiciele kultury również znają się na marketingu 2.0. Metodą prób wypracowały podejście do tych, którzy mechanicznie klikali "Lubię to". O sile fanpage'a decyduje już nie liczba fanów, ale ich zaangażowanie. Takie buduje się angażującą treścią, która wywoła aktywność.
Relacje podtrzymuje się na wiele sposobów, najważniejsze to zauważyć, że po drugiej stronie są ludzie. A ci mają potrzeby. Teatry i kina doceniają zaangażowanie i naprawdę często nęcą darmowym biletem na spektakl lub film. Co warto zaznaczyć, zwycięzca na pewno nie usiądzie na schodach.
logo
Voucher za zdjęcie Teatr 6. Piętro / Facebook
Bywa, że do zwycięstwa potrzebna jest kreatywność – okazuje się, że kreatywnych Polaków wcale nie brakuje. Czasem sprawdza się jedno zdanie, a kiedy indziej podziała elaborat. Oczywiście, nie zawsze wystarczy komentarz, ale chętnych i tak nie brakuje.
logo
Bilet, czemu nie? Teatr Polonia / Facebook
Trzeba się ubrać
Dobry obiad i wieczór w teatrze to jedno, liczy się także styl. Projektanci rozumieją współczesny marketing – regularnie rozdają ciuchy, w ten sposób przyciągają fanów bardziej niż tradycyjna reklama. Jeśli komuś zależy na tym, by świat szybko poznał jego imię i to, co robi, rozkręca fanpage
logo
Ciuch za free RISK Made in Warsaw / Facebook
Konkursy, w których do wygrania są koszulki, bluzy, sukienki etc., cieszą wielką popularnością. W kilka minut po publikacji pojawia się 300 lajków i prawie tyle samo komentarzy. Nieważne, że wygra jeden albo dwa. Jutro też jest dzień. Nie trzeba szukać, wystarczy obserwować tablice ulubionych marek.
Szans jest wiele. Problem stanowi liczba zainteresowanych idąca w setki. – Wydaje mi się, że często lajkują te same osoby. – mówi Magda – Jest różnie, ale takie promocje naprawdę dotyczą już każdej branży.
logo
Weź udział w konkursie i wygraj stanik Screen, Charlotte Rouge / Instagram
Producenci kosmetyków, sosów i usług telekomunikacyjnych są najlepszym dowodem.
Dzisiaj strategia "Polub lub zostaw komentarz, to cię nagrodzimy" jest częścią promocji. Fanpage'e i konta na Instagramie zalewane są naprawdę ciekawymi propozycjami. Najważniejsze jest to, że nie trzeba się specjalnie wysilać, by z nich skorzystać. Wygląda na to, że życie za darmo jest możliwe. Wystarczy kliknąć.

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl