Andrzej Duda będzie głównym gościem obchodów 35-lecia "Solidarności", nie wiadomo, czy pojawi się na nich Ewa Kopacz.
Andrzej Duda będzie głównym gościem obchodów 35-lecia "Solidarności", nie wiadomo, czy pojawi się na nich Ewa Kopacz. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Obchody 35-lecia "Solidarności" przebiegną według politycznych podziałów. Nie wiadomo, czy pojawi się na nich Ewa Kopacz, która nie dostała zaproszenia. Podobnie zresztą jak Andrzej Duda, ale prezydent już zapowiedział swój udział. Na pewno jednak nie zostanie przywitany jak premier, którą niewątpliwie czekają gwizdy niezadowolonych stoczniowców.

REKLAMA
Podpisanie w 1980 r. porozumień sierpniowych było momentem, który zjednoczyło Polaków. Dzisiaj obchody 35. rocznicy tych wydarzeń raczej dzielą. Największą niewiadomą jest obecność Ewy Kopacz, która - delikatnie mówiąc - nie jest ulubienicą związkowców. Wiceszef stoczniowej "Solidarności" Karol Guzikiewicz już mówi, że posiedzenie rządu, które tego dnia odbędzie się w Gdańsku to prowokacja wymierzona w obchody - pisze "Gazeta Wyborcza".
Szefowa rządu nie dostała zaproszenia na uroczystości. Jak tłumaczą organizatorzy przyjęto zasadę, by w ogóle nie było zaproszeń. Nie dostał go także prezydent Andrzej Duda, ale jego biuro już w środę zapowiedziało udział głowy państwa w kilku wydarzeniach w Gdańsku. Na pewno też będzie znacznie lepiej przyjęty przez związkowców, niż byłaby przyjęta Kopacz.
Nie wiadomo jeszcze jak będą wyglądały inne obchody, czyli 76. rocznica wybuchu II wojny światowej na Westerplatte. Potwierdzono, że weźmie w nich udział prezydent Duda i zapowiedziano jego wystąpienie. Nie wiadomo, czy w tych samych uroczystościach weźmie udział premier Kopacz, czy zostanie zorganizowane oddzielne wydarzenie.
Za rozdzieleniem uroczystości może przemawiać fakt, że choć od zaprzysiężenia Andrzeja Dudy minęły 22 dni, nie rozmawiał on jeszcze z szefową rządu. Z drugiej strony oboje wzięli udział w defiladzie na Święto Wojska Polskiego.