Co sprawia, że wyglądasz dobrze?
Co sprawia, że wyglądasz dobrze? screen/BuzzFeed

Całe życie słyszałam, że noszę ciuchy, które do mnie nie „pasują”– pisze Kristin Chrico, dziennikarka BuzzFeed. – Chciałam sprawdzić, co to „pasowanie” naprawdę znaczy.

REKLAMA

Chrico zadaje pytanie: Dlaczego pozwalamy sobie wmawiać bzdury, kiedy nawet modowi eksperci zmieniają zdanie co sezon?

Kristin Chirico / Instagram

Wybrała się do pięciu sklepów: Bloomingdales, Macy's, Nordstrom, Modcloth i Saks Fifth Avenue. Poprosiła pracujących tam stylistów o wybranie kilku strojów. Najważniejszym kryterium miało być dopasowanie ciuchów do sylwetki Kristin. – Dałam im wolną rękę, obiecując, że jeżeli któryś zestaw przypadnie jej do gustu, to go kupi. Ponadto doda linki do wszystkich przymierzanych ubrań, które znajdzie online. Efektami podzieliła się w czytelnikami portalu.

Na jednym ze zdjęć pozuje w szarym poncho. Od stylistki usłyszała, że w ten sposób "zakryje mnóstwo grzechów". Zdziwiła się, bo jak dotąd nie postrzegała części swojego ciała w takich kategoriach. A jednak – kobieta po usłyszeniu argumentów, zaczęła myśleć: "Rzeczywiście, poncho zasłania mój brzuch", ale nie była zbyt zadowolona z tego myślenia.

Screen / BuzzFeed

– Poczułam się tak, jakbym odgradzała wszystko od szyi po kolana żółtą, policyjną taśmą. Im dalej, tym robiło się bardziej ciekawie.

– To, co mam na sobie jest teraz szczególnie na czasie – tak opisuje spodnie ze zdjęć. Stwierdza, że czuje się w nich jak bohaterka "The Walking Dead", której nogi właśnie zostały zaatakowane i zabite przez nową wersję zombie.

Screen / BuzzFeed

Bloomingsdales się nie popisało, podobnie jak kolejne sklepy. Świadczą o tym satyryczne komentarze Kristin. Jeden brzmi: Nie spodziewałam się kolorowej sukienki we wzory a tu proszę! Wyglądam w niej jak ludzkich rozmiarów lampa.

Screen / BuzzFeed

Następny: Według mojego stylisty, ta sukienka "robi mi talię". Dlatego pewnie przypominam straszną, nawiedzoną lalkę.

Screen / BuzzFeed

Wystarczy popatrzeć na kolejne propozycje, żeby mieć taką minę jak dziennikarka.

Screen / BuzzFeed

Pracownicy Macy's spróbowali innego podejścia. Zamiast workowatych ubrań, dali Kristin zestaw obcisły dół i luźną górę. A ta zareagowała tak: To najlepsze spodnie, jakie dotąd mierzyłam. Może są trochę za luźne w kolanach, ale doceniam frędzle. Zwracają uwagę na strategiczny punkt kobiecego ciała – krok.

Screen / BuzzFeed

Po wielu próbach, Kristin zdecydowała się tylko na jeden strój: czarną sukienkę. Wybrała wersję bez paska i wygląda świetnie.

Screen / BuzzFeed

Eksperyment zamykają wnioski. – Po pierwsze, zdanie "to ci nie służy" sprawdza się jako opinia bliskiej osoby, a nie jako narzędzie sprzedaży, wykorzystujące twoje kompleksy – stwierdza. – Dlatego telewizja robi hit z przymierzania sukien ślubnych w obecności kilku członków rodziny. Słowo "pasuje" ma wiele definicji, jest ich tyle, ilu specjalistów. Zależy od gustu i tego, co akurat według kogoś trzeba ukryć lub uwydatnić.

Screen / BuzzFeed

– Nikt nie zgodzi się, że ciuch dopasowany do sylwetki oznacza, że jesteś wolna – uważa Chirico – Nie przejmuj się opiniami profesjonalistów. Przestań zastanawiać się, czy dany trend nie jest dla ciebie. Szczególnie, że zmienia się co trzy do pięciu sezonów i oznacza to, że hejterzy szybko zmieniają zdanie.

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl