
Mieszkańcy Bierawy na Opolszczyźnie postanowili napisać do prezydenta list, ponieważ – w czasie największej od lat suszy – boją się powodzi. A konkretnie – nie są przed nią odpowiednio zabezpieczeni. Dlatego chcieli władzy przypomnieć, że u nich wałów nie ma. Takich listów prezydent dostaje więcej. Piszą lokalni aktywiści, związki zawodowe, nawet międzynarodowe organizacje. Proszą o wsparcie. Wszyscy w końcu słyszeli, jak przed wyborami prezydent niemal każdemu deklarował chęć niesienia pomocy...
”Dożynki to święto polskiej wsi, święto radości jednoczące całą państwa wspólnotę. Cieszę się, że w powiecie mieleckim żniwa dobiegły końca. Mimo upałów i suszy, mieleccy rolnicy sumiennie wykonywali swoje powinności wobec ojczystej ziemi. Za ten wytrwały trud oraz za jego owoce pragnę Państwu wyrazić szacunek i wdzięczność.” Czytaj więcej
”Rolnicy mają więc prawo oczekiwać znacznie większego niż dotąd zainteresowania i wsparcia ze strony władz.(...) Musimy pamiętać o solidarności i wspólnocie z tymi, którzy nadal potrzebują wsparcia i pomocy.”
Szanowny Panie Prezydencie, jako przedstawiciele samorządów wielu miast i gmin polskich prosimy o skierowanie ustawy (…) do Trybunału Konstytucyjnego, jako normy prawa, która posiada zapisy sprzeczne z prawem, a nadto stojąca w sprzeczności z interesem społecznym.” Czytaj więcej
Warszawiacy piszą o ”ogromnych zniszczeniach”. ”Na praskich podwórkach dzieci bawią się w eksmisję, na Woli – stary człowiek mierzy linijką mieszkanie, próbując znaleźć tę część, którą odzyskali ”byli właściciele, a w Lesie Kabackim żywcem płonie Jolanta Brzeska” – piszą prosząc prezydenta, by nie wycofywał ustawy reprywatyzacyjnej z Trybunału, bo wtedy wielu ludzi wyląduje na bruku. A nawet sami wpraszają się na rozmowę z prezydentem.
Czujemy się zaproszeni do Pałacu Prezydenckiego w związku z wypowiedzianymi przez Pana słowami w dniu zaprzysiężenia i czekamy na wyznaczenie szybkiego terminu spotkania, bo sytuacja tysięcy mieszkańców poniżanych i przesiedlanych niczym za okupacji, jest dramatyczna i nieodwracalnie degraduje więzi społeczne miasta.
List w tej sprawie napisały międzynarodowe organizacje ochrony zwierząt. Podają argumenty, cytują badania opinii społecznej, z których wynika, że większość Polaków popiera zakaz. Wskazują też na inne kraje, które takie zakazy wprowadziły już dawno. ”Teraz to Polska ma szansę być częścią dobrych zmian na rzecz dobrostanu zwierząt w Europie” – czytamy.
W niniejszym liście chcielibyśmy wyrazić nasze uznanie dla Pana zaangażowania w ochronę dobrostanu zwierząt i prosić o wsparcie dla: 1.) zakazu hodowli zwierząt na futro w Polsce 2.) wpisanie norki amerykańskiej i jenota na listę inwazyjnych gatunków obcych. Czytaj więcej
Dość licznie piszą związkowcy, którzy – w różnych dziedzinach przemysłu – bardzo boją się o utratę pracy. W Przedsiębiorstwie Górniczym Silesia piszą wprost, że liczą na pomoc. – Sytuacja jest na tyle trudna, że postanowiliśmy nie czekać z założonymi rękoma, ale działać. By pokazać, w jak trudnej sytuacji znalazło się Przedsiębiorstwo Górnicze Silesia, które do niedawna stawiano za wzór – mówił portalowi wnp.pl Dariusz Dudek, szef Solidarności w PG Silesia.
"Szanowny Panie Prezydencie, zwracamy się z apelem o podjęcie stosownych kroków, które kompleksowo uregulują obecną sytuację na rynku węglowym.”
”Całe nasze środowisko (szacowane wg źródeł Krajowej Izby Gospodarczej na 1,5-1,8 mln. osób), znajduje się W poczuciu głębokiej krzywdy i jest przerażone zakresem proponowanych przez Ministerstwo Zdrowia regulacji.”
Prezydent odpisuje lub pewnie stara się to robić. Lub sam listy wysyła. Do czytelników ”Gazety Polskiej” i ”Gazety Wyborczej”. Do parafian z Lipnicy Murowanej w Małopolsce. Do mężczyzn, uczestników dorocznej pielgrzymki do Piekarskiej Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich.
”Bardzo żałuję, że nie mogłem razem z Wami uczestniczyć w drodze do sanktuarium w Piekarach, by osobiście modlić się pod obrazem Matki Boskiej Sprawiedliwości i Miłości Społecznej.”
napisz do autra:katarzyna.zuchowicz@natemat.pl
