Bułgarskie myśliwce MiG-29 mogły przejść remonty w Polsce lub w Rosji. Bułgarzy wybrali sojuszników znad Wisły.
Bułgarskie myśliwce MiG-29 mogły przejść remonty w Polsce lub w Rosji. Bułgarzy wybrali sojuszników znad Wisły. Fot. Curioso/Shutterstock.com

Bułgarski rząd właśnie niezwykle skutecznie pomógł Polakom utrzeć nosa Kremlowi. Rosja straciła bowiem szanse na warty krocie kontrakt na remont myśliwców MiG-29 należących do bułgarskiej armii. W Sofii uznano, że ich żywotność przedłużą polscy sojusznicy. A dokładne ekipy zakładów lotniczych Polskiej Grupy Zbrojeniowej z Bydgoszczy i Warszawy.

REKLAMA

Ze względu na silne dyplomatyczne napięcie między Warszawą a Moskwą, bułgarską decyzję już okrzyknięto wielkim sukcesem. Należy jednak zaznaczyć, iż w chwili obecnej losy tego zamówienia dla polskiej zbrojeniówki są oparte o list intencyjny podpisany w piątek przez wicepremiera i szefa polskiego MON Tomasza Siemoniaka, oraz bułgarskiego ministra obrony Nikołaja Nenczewa. To on ma stanowić dopiero podstawę do rychłego zawarcia umowy.

Bułgaria wskazuje swego sojusznika i przyjaciela, Polskę, jako partnera do remontów i modernizacji swoich samolotów MiG-29. Mamy świadomość, jak wielką wagę ma ta decyzja, i że ona ma charakter geopolityczny

Tomasz Siemoniak

wicepremier, minister oborony narodowej

Goszcząc w Sofii Tomasz Siemoniak podkreślił też, że taka decyzja tamtejszego rządu ostatecznie pokazuje, iż kremlowscy przywódcy mogą zapomnieć o Bułgarii jako ich strefie wpływów na Zachodzie. Zdaniem polskiego ministra obrony, wybór Polski, a nie Rosji dowodzi temu, że "prezydent Bułgarii, premier, rząd Bułgarii przyjęli jednoznacznie proeuropejski i pronatowski kurs".

Źródło: TVN24BiS.pl