Jest ogromna różnica pomiędzy rozmową, a flirtem. Nie wszyscy ją jednak dostrzegają.
Jest ogromna różnica pomiędzy rozmową, a flirtem. Nie wszyscy ją jednak dostrzegają. Fot. Pixabay.com

Jeśli jesteś kobietą, zapewne zrozumiesz o co mi chodzi. Rozmawiasz z mężczyzną w grzeczny sposób, uśmiechasz się do niego i dobrze się wspólnie bawicie. Co ważne, jest to całkowicie nieromantycznie spędzony według ciebie czas. Według niego? Flirtujesz! Stajemy wtedy w niezwykle niezręcznej sytuacji, która z przyjemnej konwersacji, potrafi zamienić się w istny koszmar.

REKLAMA
Definicja to nie wszystko
Flirt, według Słownika języka polskiego PWN to: „prowadzenie zalotnych rozmów i czynienie kokieteryjnych gestów”. Co jeśli jednak przez dwie strony jest to zupełnie inaczej oceniane? Wielu mężczyzn myli miłe gesty, czy uśmiech z flirtem. Drogie panie, pomimo nieprzyjemnych aspektów tego zjawiska, zachowajmy spokój. Jest to bardzo powszechny błąd. Co więcej, naukowcy udowodnili, że może on być częściowo tłumaczony przez ewolucję. Wykażmy się więc wyrozumiałością.
Dane pochodzące z badań naukowych

90% kobiet w Stanach Zjednoczonych znalazło się w sytuacji, w której ich uprzejmość była pomylona z flirtem.

New York Magazine opisał przytoczone tu badania. Z ewolucyjnego punktu widzenia, według mężczyzny udany flirt, to w odległej przyszłości przekazanie swoich genów potomstwu. Kobieta ma w tym aspekcie o wiele więcej do stracenia. Ciąża z nieodpowiednim mężczyzną może oznaczać brak pomocy z jego strony w wychowaniu dziecka. Jest to też zablokowanie sposobności na związanie się z kimś innym, w domyśle - lepszym
Kultura nic nie wskóra
Zastanawiano się, czy być może nie jest to zjawisko kulturowe. Okazało się, że… nie! Badania zrobiono również w Norwegii, która jest krajem o większej kulturowo uwarunkowanej równości płci. Wyniki były praktycznie takie same. Pozwala to sądzić, że błędne postrzeganie flirtu jest czymś wrodzonym, a nie wyuczonym.
Skoro jest to wrodzone, to może powinniśmy się z tym pogodzić? W końcu natura ma swoją mądrość… Takim stwierdzeniom trzeba powiedzieć zdecydowane: „nie”! Nie zwalnia nas to w żadnym wypadku z myślenia.
Myślenie nie boli
Jeśli jesteś mężczyzną i uważasz, że ona z tobą flirtuje, pomyśl raz jeszcze! Przeczucie to nie realna ocena stanu rzeczy. Zgadzam się w tej kwestii w 100 procentach z filmem umieszczonym przez New York Magazine. W jego podsumowaniu pojawia się zdanie: „Drogie panie, kiedy następnym razem mężczyzna odbierze wasz przyjazny uśmiech, w bardziej podejrzany sposób, pamiętajcie – być może wciąż jest w jakiejś części jaskiniowcem”.
Stereotypy vs. rzeczywistość
Pod artykułem pojawił się ciekawy komentarz od kobiety, która jako 17-latka była sprzedawczynią. Napisała – Trafiałam na o wiele starszych mężczyzn, którzy ciągle zakładali, że z nimi flirtuję, bo byłam dla nich miła i grzeczna (co było moją pracą). Raz mężczyzna starał się mnie nawet śledzić po skończonej zmianie. Dodała także, że kobiety są na straconej pozycji. – Jeśli jesteś miła, zakładają, że chcesz iść z nimi do łóżka, nawet jeśli mówisz tylko to, co kazał ci klientom powtarzać manager… Jeśli jesteś niemiła, krzyczą na ciebie, że jesteś suką, ponieważ nie odpowiadasz ich obrazowi doskonałej, usłużnej, grzecznej, seksualnie dostępnej kobiety.
Drodzy panowie, swoje odczucia warto czasami zweryfikować. Kobiety i mężczyźni, pomimo wielu różnic, naprawdę mogą ze sobą „po prostu rozmawiać”. Czemu wszędzie widzimy podteksty i bezsensowne skojarzenia, nawet w sytuacjach całkowicie neutralnych?

Napisz do autorki: katarzyna.milkowska@natemat.pl