Odnosząc się do "dotykającej Polskę fali uchodźców", Robert Biedroń napisał, że "ktoś chyba nas oszukuje"
Odnosząc się do "dotykającej Polskę fali uchodźców", Robert Biedroń napisał, że "ktoś chyba nas oszukuje" Fot. Maciej Świerczyński / Agencja Gazeta

Podczas niedawnej wizyty w Niemczech prezydent Andrzej Duda zauważył, że „Polska również jest dotykana falą uchodźców”, choć w jej przypadku problem nie jest jeszcze tak poważny jak w Niemczech. Mówiąc o „fali uchodźców”, prezydent miał na myśli przybywających do Polski Ukraińców. Jego słowa podważył Robert Biedroń.

REKLAMA
Prezydent Słupska odniósł się do słowa Dudy na Facebooku, zestawiając je z danymi dotyczącymi roku 2014. Wynika z nich, że wówczas o status uchodźcy wystąpiły w Polsce 2253 osoby. Żadna z nich takiego statusu nie otrzymała. 11 przyznano tzw. pobyt tolerowany, sześciu – ochronę uzupełniającą.
– Ktoś chyba nas oszukuje – napisał Biedroń.
O „fali uchodźców” Duda mówił podczas konferencji prasowej, jaką zorganizowano po spotkaniu z prezydentem Niemiec Joachimem Gauckiem. Gauck dał do zrozumienia, że Niemcy liczą, iż inne państwa unijne będą przyjmować więcej uchodźców z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu, by odciążyć kraje, do których imigranci przybywają masowo.
Prezydent Polski zapewnił, że „doskonale rozumie” obecne położenie Niemiec. Jego słowa nie mogły jednak usatysfakcjonować Gaucka. Wynika z nich bowiem, że w sprawie uchodźców z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu Polska utrzymuje wstrzemięźliwą postawę.
– Polska również jest dotykana falą uchodźców. Jeszcze nie w tym stopniu, jak dzieje się to w Niemczech, natomiast faktem jest, że w obliczu wojny na Ukrainie tysiące obywateli Ukrainy przekroczyło naszą granicę i ubiega się dziś o pobyt w Polsce – powiedział Duda.