
Paryscy kierowcy pożegnają się z samochodami 27 września. Miasto bierze udział w europejskiej akcji, która ma przypomnieć, że istnieją inne dźwięki niż te wydobywające się z klaksonów.
REKLAMA
Mieszkańcy i turyści pod koniec września doświadczą czegoś, co na pewno zapadnie w ich pamięci. Niewielu wyobraża sobie taką metropolię bez ruchu samochodowego. Na 24 godziny zostanie ona zagarnięta przez pieszych i rowerzystów - w ten sposób wszyscy będą cieszyć się inną niż zwykle przestrzenią. Ta będzie wolna od codziennego hałasu i pozwoli na dotychczas niebezpieczne dla życia działania, jak piknik na środku drogi.
Co ciekawe, Dzień Bez Samochodu zbiegnie się w czasie z konferencją klimatyczną ONZ i Europejskim Tygodniem Mobilności. W akcji wezmą udział wszystkie części miasta, w tym ulice przy najbardziej reprezentatywnych punktach - Polach Elizejskich, Bastylii i Wieży Eiffla.
Paryż nie jest jedyną stolicą, która bez wahania zdecydowała się na jednodniowy zakaz używania aut. Pałeczkę przejmą po nim m.in. Montreal i Bogota. Mało tego, w planach mają cykliczną powtarzalność wydarzenia. Inne metropolie chciałyby wprowadzić w życie bardziej długoterminowe programy. W przyszłości mają powstawać miasta, które istniałyby bez samochodów.
Pomysł jest intrygujący i mógłby zostać wykorzystany nie tylko w największych światowych metropoliach. Wyobrażacie sobie niezakorkowaną Warszawę? To byłby widok. Na razie warto przyglądać się wydarzeniu w Paryżu.
Źródło: Web Urbanist
Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl
