
Robert Biedroń znów narobił sporo zamieszania. Na swoim Facebooku wywołał dyskusję na temat liczby uchodźców w Polsce. Publikując dane, szybko okazało się, że mało kto rozróżnia imigranta i uchodźcę. Wyjaśniamy, kto właściwie jest kim. To naprawdę warto wiedzieć.
– Przyznaję, przeraziła mnie dyskusja pod moim ostatnim postem wokół uchodźców w Polsce. Chyba sporo jest niezrozumienia, mylenia pojęć, w tym odróżnienia migranta od uchodźcy. Dlatego umieszczam jeszcze jedną grafikę. Przepraszam, ale nie potrafię przejść obojętnie – napisał na Facebooku prezydent Słupska.
Maciej Fagasiński, Refugee.pl
Weronika Rokicka wyjaśnia, że z migracjami zarobkowymi na większą skalę mamy do czynienia w Azji. Pracownicy z południowej i południowo-wschodniej części kontynentu szukają pracy w krajach arabskich czy bogatych krajach Dalekiej Azji. Mieszkańcy Ameryki Środkowej migrują również do USA. –Najwięcej migrantów przymusowych, czyli uchodźców, pochodzi z Syrii, Afganistanu i Somalii, a główne kraje przyjmujące to Turcja, Pakistan i Liban. Warto podkreślić, że 86% wszystkich uchodźców żyje w krajach rozwijających się, czyli tych uboższych – mówi nasza rozmówczyni.
– Uchodźcy z Syrii są migrantami przymusowymi, ale precyzyjnie powinniśmy nazywać ich uchodźcami. To słowo jest dla wielu osób zrozumiałe i jasno wskazuje, że są to osoby uciekające ze swojego kraju, a nie migrujące zarobkowo – tłumaczy Weronika Rokicka z Amnesty International.
Uchodźca to osoba, która ucieka ze swojego kraju z powodu prześladowania lub w obawie o własne życie i/lub zdrowie. Uchodźca jest zmuszony opuścić swój dom i szukać schronienia w innym państwie. – Uchodźca nie ma wyboru. Kieruje nim/nią przede wszystkim brak bezpieczeństwa. Nie może funkcjonować i żyć w swoim kraju pochodzenia w "normalny" sposób z powodu prześladowania ze strony władz państwa czy konfliktu zbrojnego – dodaje Maciej Fagasiński z Fundacji Refugee.pl.

Media często więc błędnie nazywają uchodźców migrantami. Dodatkowo używają określeń takich jak nielegalny uchodźca i nielegalny migrant. Człowiek nie może być nielegalny, nielegalne jest przekraczanie granic. Nasi rozmówcy podkreślają, że nie można tych ludzi stygmatyzować.
Według powszechnej opinii, migranci i uchodźcy są grupami tożsamymi. – Zgodnie z prawem międzynarodowym i prawem krajowym migranci i uchodźcy to nie to samo. Różni te dwie grupy przede wszystkim powód wyjazdu: przymusowy lub dobrowolny oraz brak możliwości powrotu do kraju pochodzenia, możliwość powrotu do kraju pochodzenia w każdym momencie. Wyjazd uchodźcy jest często nagły i wymuszony, dlatego osoba ta nie zabiera ze sobą swoich dokumentów czy rzeczy. Migrant swoją podróż może swobodnie przygotować i zaplanować – dodaje Maciej Fagasiński.

Prawo do azylu jest jednym z praw człowieka, ale migracja już do tych praw nie należy. – Osoba uciekająca ze swojego kraju przed niebezpieczeństwem ma prawo starać się o ochronę w innym kraju. A chociaż migracja sama w sobie nie jest prawem, to migranci mają prawa człowieka, jak wszyscy inni ludzie, dlatego nie można stosować wobec nich siły czy aresztować w sposób nieuzasadniony – wyjaśnia Weronika Rokicka. Dodaje, że tacy ludzie są chronieni przed przemocą, wykorzystywaniem czy handlem ludźmi.
Mam nadzieję, że teraz wszystko będzie łatwiejsze do rozróżnienia.
Napisz do autorki: barbara.kaczmarczyk@natemat.pl
