Wykopowicz przejechał na rowerze dookoła Polskę
Wykopowicz przejechał na rowerze dookoła Polskę Fot. metaxynarowerze.pl/

4810 km, 29 dni i 15 noclegów u Wykopowiczów. Rafał Nowak vel. metaxy wpadł na szalony pomysł, by w z początkiem czerwca dookoła objechać Polskę i nocować w większości u użytkowników portalu Wykop. Wszystko poszło zgodnie z planem, a przygód było co niemiara.

REKLAMA
Swoją wyprawę zaplanował już w Sylwestra, gdy na Wykopie użytkownicy chwalili się ilością przejechanych kilometrów na rowerze w ciągu kończącego się roku. Stwierdził, że przejedzie dookoła Polskę i każdą przygraniczną gminę. Zapytał, czy ktoś będzie chciał go przenocować, bo przy granicach często nawet nie ma hosteli. Otrzymał odzew od 47 Wykopowiczów.
logo
Niektóre miejsca oczywiście powtarzały się, ale udało mu się skorzystać z 15 propozycji. Spał również w hostelach, a czasem u osób korzystających z serwisu couchsurfing czy warmshowers. Nikogo nie znał wcześniej osobiście, z nielicznymi jedynie wymieniał zdanie pod rowerowymi tagami w serwisie.
Rafał Nowak

Nie taki Wykopek czy też Mireczek (Wykopek - użytkownik Wykopu, Mireczek - użytkownik mikrobloga -r ed.) straszny jak go malują. Okazali się być naprawdę pomocni zarówno w kwestii porad dotyczących ich okolicy, czy też noclegów.

Osoby, z których gościny korzystałem to rozgadani (szczególnie dziewczyny), towarzyscy i naprawdę sympatyczni ludzie. Mniejszy lub większy kontakt staram się z nimi utrzymywać nadal. Szalenie miłe było to, że tyle osób kibicowało tej wyprawie, nawet śledząc live na Endomondo i wspierając komentarzami. To naprawdę budujące, że ludzi interesuje pasja niemal zupełnie obecnego dla nich człowieka.

Jeden z Wykopowiczów, wraz ze swoim kolegą na lubelszczyźnie, za punkt honoru obrał sobie dogonienie Rafała samochodem i postawienie mu obiadu. Co prawda jak już się spotkali, Rafał był już po posiłku, ale przynajmniej trochę sobie pogadali..
Innym razem, gdy był w jednym z gdańskich McDonald’sów, spotkał mężczyznę, który również był w trasie na rowerach ze swoją rodziną. Zaczęli chwilę ze sobą rozmawiać, a ten powiedział mu, że słyszał o jakimś chłopaku z Wykopu, który właśnie jedzie dookoła Polski. Trochę się zdziwił, gdy okazało się, że właśnie z nim rozmawia. Zresztą podczas trasy również rozpoznało go kilku Wykopowiczów.
Swoją podróż starał się relacjonować na mikroblogu pod tagiem #metaxynarowerze. Robił to niestety ze sporym opóźnieniem, ponieważ nie tylko nie miał czasu, bo gdy u kogoś spał to wypadało spędzić z nim trochę czasu, ale przy granicy, szczególnie na wschodzie, ludzie po prostu nie mają jeszcze dostępu do stałego internetowego łącza.
– Wiele osób z tamtych rejonów miało mobilny internet z transferem 2GB – mówi Rafał. – Nie chciałem korzystać z ich internetu, bo jedno zdjęcie potrafi naprawdę wiele ważyć. Co ciekawe, niektórzy w ogóle nie posiadają komputera, a z internetu korzystają za pośrednictwem komórki. Poza tym musiałem przygotować sobie trasę, bo Google Maps potrafi zawieść – dodaje.
logo
Miał tylko jeden gorszy moment, którego nie chce nazwać kryzysowym. Kiedy jechał w stronę Słupska, spotkała go ulewa, już po przejechaniu 10 km przemokł do suchej nitki i musiał zrobić sobie przerwę. Przez pierwszy tydzień miał również problem z żołądkiem, ale udało się go opanować.
Rafał na co dzień jest programistą freelancerem. Podczas wyprawy wydał 2500 zł – głównie na jedzenie. Jego typ pracy ma swoje plusy i minusy. Każdy tego typu wypad to bezpłatny urlop. W dzień, w którym rozpoczął swoją wyprawę, by dopiąć wszystkie zlecenia, pracował do godziny 4. O 5 wyruszył już w trasę.
By poznać więcej przygód z trasy warto zerknąć na podsumowanie całej podróży na stronie Rafała oraz na Wykopowe AMA.

Napisz do autorki: patrycja.marszalek@natemat.pl

Władcy sieci od teraz także na Facebooku! Polub nas!