Ta 20-latka robi dla chorych na depresję więcej niż niejedna kampania. Zrobiła wyjątkowy tatuaż

Tatuaż, który zwraca uwagę na problem depresji
Tatuaż, który zwraca uwagę na problem depresji Screen / Bekah Miles
20-latka postanowiła pokazać światu, że depresja nie jest powodem do wstydu. W ramach protestu wobec stygmatyzacji choroby, na którą sama cierpi, ma dziś na ciele tatuaż. Jego podwójnym znaczeniem od kilku dni zachwyca się świat.


Bekah Miles wytatuowała na nodze zdanie: I'm fine (Wszystko ze mną w porządku). I nie byłoby w nim nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że patrząc na nie do góry nogami, brzmi ono: Save me (Ratuj mnie).
W taki sposób młoda Amerykanka radzi sobie z diagnozą: Depresja. – Choroba o podłożu psychicznym jest poważnym problemem, ale nasze społeczeństwo widzi w niej powód do wstydu – pisze w poście na Facebooku. Wytyka, że bardziej martwi nas stan konta, niż to, co dzieje się w głowie. Według niej to błąd, tak samo jak myślenie o depresji w kategoriach stygmatu. – Ta choroba nie jest wyborem i może dotknąć każdego.
Bekah tłumaczy to tekstem na kształt wiersza, a jego fragmenty brzmią: Dla mnie, depresja oznacza dni, kiedy czuję się smutna bez powodu / Depresja to poranki, gdy nie mogę wygrzebać się z łóżka / Depresja to praca domowa, której nigdy nie dokończę, z prostego powodu: nie czuję, abym była w stanie to zrobić / Depresja to potrzeba ciągłego rozproszenia, bo nie wierzę swoim myślom dłużej niż 3 minuty.
Młoda dziewczyna wierzy, że tatuaż nie będzie tylko jej prywatnym osiągnięciem, ale pomoże w jakiś sposób innym osobom, które cierpią z powodu depresji. – Zdziwilibyście się, jak wielu waszych znajomych toczy codzienną walkę. Mogę być jedyną, która zabiera głos, ale jedna wystarczy, by uratować inną. O to proszę – można przeczytać na jej profilu.

Podobnych akcji jest coraz więcej. Niedawno media pisały o Project Semicolon, kampanii promującej tatuaże - średniki. Tych używają autorzy, gdy brakuje im słów. Mają one symbolizować trudne, ale wzmacniające doświadczenia.

20-latka stała się gwiazdą internetu - okazuje się, że tatuaż może wywołać społeczną dyskusję o największych problemach. I to bez wartych miliony kampanii.

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
#SkuteczniePosprzatane 0 0Znamy wyniki akcji #SkuteczniePosprzatane. Organizatorzy przygotowali ogromną niespodziankę
NSC 0 0National Sales Congress po raz trzeci na Narodowym. Motyw przewodni ma wiele wspólnego ze sportem
0 0Poważne oskarżenia Edyty Górniak. Wyjaśniła, czym były "podziękowania" Cleo
0 0Youtuber z kolegą nagrał jak jedzie 300 km/h i udawał, że to nie w Polsce. Szybko go namierzono
Reserved 0 0Top modelka w kampanii Reserved. Promuje kolejną odsłonę projektu ReDesign
Gutek 0 0Zachwyca się nim Tarantino. Oto 5 powodów, dla których trzeba zobaczyć najbardziej szalonego laureata Złotej Palmy
OPINIE 0 0Dlaczego poparcie dla PiS jest nie do ruszenia? Oto powody
WYBORY2019 0 0Nic dziwnego, że PiS przestraszyło się #SilniRazem. Akcja KO podbija media społecznościowe