Młodzi muszą być samodzielni. Bronisław Komorowski: „Córka właśnie wróciła z Norwegii, gdzie zarabiała malując płoty"

Bronisław Komorowski, w najnowszym wywiadzie dla "Tygodnika Powszechnego", wiele mówił o sprawach młodych ludzi
Bronisław Komorowski, w najnowszym wywiadzie dla "Tygodnika Powszechnego", wiele mówił o sprawach młodych ludzi Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Gazeta
W najnowszym „Tygodniku Powszechnym” Bronisław Komorowski zwraca się do młodych ludzi – Zawsze byłem zdania, że nie ma sensu was programować i mówić, jacy macie być. To wy musicie odpowiedzieć sobie, co dla was w ramach wolności jest ważne. Jak widzicie swoją odpowiedzialność za następne 25 lat polskiej wolności.


Inaczej nie znaczy gorzej
Były prezydent nie widzi potrzeby, aby wskazywać młodym ludziom drogę, którą mają iść. Sami powinniśmy podjąć trud i ryzyko znalezienia ważnych dla nas spraw, o które chcemy walczyć. Dla pokolenia Komorowskiego była to wolność, którą często młodzi ludzie „traktują dzisiaj, jak powietrze”. Polityk nie widzi w tym nic złego. Jak powiedział – Mówiłem i będę mówił, że trudno się dziwić, iż młode pokolenie inaczej patrzy na problem wolności, bo ją zawsze miało. To, że widzicie ją inaczej niż my, nie znaczy, że widzicie gorzej.

Nauka to potęgi klucz
Owszem widzimy ją inaczej i mamy inne problemy, które zauważa przeprowadzający rozmowę Błażej Strzelczyk. Między innymi jest to duża liczba wykształconych ludzi bez pracy. Były prezydent podkreśla, że wyższe wykształcenie to zawsze szansa i postęp – Ale faktem jest, że to, co kiedyś było zdobyczą, dziś bywa problemem – dodaje. Uważa, że trzeba wspierać przede wszystkim program innowacyjności, który pozwoli wykształconym ludziom znaleźć miejsca pracy.

Kredyt, jako dobrodziejstwo wolności
Bronisław Komorowski skomentował też swoją odpowiedź, której udzielił chłopakowi pytającemu go, jak może kupić mieszkanie. Prezydent powiedział wtedy, że powinien zmienić pracę i wziąć kredyt. Jest to według niego „zachęta do korzystania z dobrodziejstw wolności”. Podkreśla, że ważne są programy wspierające wejście młodych w dorosłe życie, ale pomimo na przykład pracy na umowach śmieciowych można sobie radzić – Moje dzieci też pracują na tzw. śmieciówkach, ale założyły rodziny. Też wzięły i spłacają kredyty. Czy mam im mówić coś innego niż temu chłopakowi?
Prezydent nie chce też rozwiązywać problemów za swoje dzieci. Przywołał historię swojej córki, która wyjechała do Norwegii zarabiać między innymi malując płoty – Mam nadzieję iż nie oczekuje, że coś jej kapnie bez wysiłku, bez pracy. Nie można oczekiwać, że inni rozwiążą nasze problemy bez nas – mówi. Pomimo takiego podejścia były prezydent podkreśla, że zwiększanie szans młodych powinno być strategicznym wyzwaniem na najbliższe lata. Jak mówi, miało to być też jego wyzwanie w przypadku wygranych wyborów/


Bierzmy się do pracy, łatwo nie będzie
Z wywiadu wynika, że młodzi ludzie muszą być przede wszystkim samodzielni i sami brać się za barki z rzeczywistością. Bronisław Komorowski nie zachęca jednak do szukania i kombinowania ze zmianami systemowymi. Jak powiedział – Zachęcam do doskonalenia tego systemu, który mamy.

Trzeba więc zakasać rękawy i brać się do roboty. Młodzi, łatwo nie będzie!

Źródło: Tygodnik Powszechny
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...