Ryszard Petru tłumaczy się z "jedynki" dla Jarosława Kaczyńskiego.
Ryszard Petru tłumaczy się z "jedynki" dla Jarosława Kaczyńskiego. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Miała być sensacja, okazało się, że to tylko pomyłka. Na przesłanej dziennikarzom liście "jedynek Nowoczesnej Ryszarda Petru pojawił się Jarosław Kaczyński. Teraz lider ugrupowania tłumaczy, że to tylko błąd, ale Jarosław Kaczyński naprawdę istnieje i być może wystartuje z niższego miejsca w okręgu nowosądeckim. Na pewno niektórzy mogą dać się nabrać i oddać na niego głos.

REKLAMA
O tym, jak wielka jest moc nazwiska przekonali się Łukasz Tusk, Filip Kaczyński czy Mariusz A. Kamiński. Wszyscy trafili do Sejmu głównie dzięki temu, że nazywali się podobnie jak liderzy ich partii. Dlatego kiedy poinformowano, że w tych wyborach "jedynką" Nowoczesnej w Nowym Sączu będzie Jarosław Kaczyński wydawało się, że partia Ryszarda Petru chce wykorzystać ten mechanizm.
Ryszard Petru
ekonomista

Jarosław Kaczyński nie jest i nie miał być naszą jedynką. Był błąd na liście, którą dostali dziennikarze podczas prezentacji liderów regionalnych. (...) Co nie znaczy, że Jarosław Kaczyński nie wystartuje z innego miejsca. Czytaj więcej

Źródło: "Rzeczpospolita"
W wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" ekonomista mówi też o tym, że na jego listach nie ma żadnych czynnych obecnie polityków - są eksperci, samorządowcy i przedsiębiorcy. Petru wzywa też liderów partii, którzy wystartują z Warszawy do debaty.
Źródło: "Rzeczpospolita"