Prekariusze nie zatrzęsą polską polityką? Czapiński: Ich liczba jest mocno przeszacowana. Nie siedem milionów, a dwa

Pojęcie prekariatu zrobiło bardzo dużą karierę w Polsce, Okazuje się jednak, że dość mocno rozmija się z rzeczywistością rynku pracy.
Pojęcie prekariatu zrobiło bardzo dużą karierę w Polsce, Okazuje się jednak, że dość mocno rozmija się z rzeczywistością rynku pracy. My,prekariat/facebook.com
Pojęcie "prekariatu" zrobiło bardzo dużą karierę w Polsce, okazuje się jednak, że rozmiary tego zjawiska są mocno przeszacowane. Zdaniem prof. Janusza Czapińskiego to nie jedna czwarta czy jedna piąta pracujących, ale zaledwie 13 proc.


- Po pierwsze, większość śmieciówek (ok. 60 proc.) stanowi samozatrudnienie, a z kolei większość samozatrudnionych (53 proc.) to rolnicy. Do tego dochodzą członkowie rodzin wspólnie gospodarujący z samozatrudnionymi rolnikami (ok. 3 proc. wszystkich pracujących). – mówi socjolog w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej", opierając się na wynikach kolejnej edycji Diagnozy Społecznej, które zostaną opublikowane w listopadzie.

Profesor Czapiński podkreśla także, że jedna trzecia samozatrudnionych poza rolnictwem, wybiera taką formę kontraktu dobrowolnie, dlatego że zwyczajnie nie chce się wiązać na stałe z pracodawcą, lub dlatego, że już ma emeryturę (6 proc.)

- Jeśli chodzi o kryterium pewności dochodów, to prekariuszami w Polsce, czyli osobami, które częściej niż etatowcy i przedsiębiorcy czują, że ich źródło zarobków jest niestałe i niepewne, są ci, którzy wykonują prace dorywcze, są zatrudnieni na okres próbny, na umowach cywilnoprawnych lub innych krótkoterminowych, a przede wszystkim ci pracujący na czarno (20 proc. z nich to zarejestrowani bezrobotni). – stwierdza Czapiński.

W świetle tych danych, realna liczna osób pracujących na umowach śmieciowych redukuje się ponadtrzykrotnie. – Na śmieciówkach pracuje więc nie siedem milionów, tylko niecały milion. Wraz ze wszystkimi samozatrudnionymi poza rolnictwem to mniej niż dwa miliony. – podsumowuje socjolog.


Jego zdaniem, obraz prekariatu jest dużo bardziej złożony niż się może wydawać, a kariera, jaką to pojęcie zrobiło wśród Polaków rozmija się z rzeczywistymi problemami rynku pracy, wśród których socjolog dostrzega głównie jeden najważniejszy: – Najpoważniejszym problemem polskiego rynku pracy jest rosnąca przepaść między kompetencjami i ambicjami zawodowymi, zwłaszcza młodych rodaków, a charakterem gospodarki.

Jednak, jak twierdzi prof. Czapiński, prekariat, mimo swoich frustracji nie traci optymizmu, bowiem problem ten dotyczy głównie ludzi młodych. A ci, w końcu mają życie przed sobą.

Źródło: Wyborcza.biz

Napisz do autora: jakub.rusak@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

NIE TYLKO POLITYKA

WYWIAD 0 0W Sejmie się jej boją. Justyna Dobrosz-Oracz szczerze o "pościgach" za politykami
WYBORY2019 0 0Pierwszy sondaż prezydencki z Kidawą-Błońską! Zaskakujący wynik
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Gliński weźmie artystów za twarz, jak w PRL? Prawda może was zaskoczyć
WYBORY 2019 0 0"Wyborcza": opozycja ma szansę odsunąć PiS od władzy. Jest nowy sondaż

MOTO

0 0Niektórzy wysiadali, bo już nie mieli siły. To najlepsze szkolenie samochodowe w Polsce
0 0Znalazłeś korzystniejsze ubezpieczenie OC? Oto jak bez problemów zmienić firmę ubezpieczeniową
0 0Krótka ławka PiS. Nowy minister finansów debiutował jeszcze u Tuska
O TYM SIĘ MÓWI 0 0"Władza tworzy nam nowy styl życia". Raczek o skandalu z filmem, który przeszkadza PiS-owi
FELIETON 0 0Krucjata krzyżowa Prezesa Kaczyńskiego. Wiem, dlaczego to robi