
“Zachodzę w głowę jak kraj, który w najprostszych sprawach nie potrafi pomóc własnym obywatelom, twierdzi, że umie pomóc innym. Czy pomoc cudzoziemcom jest prostsza?” – napisała na Facebooku Magda Gessler. I wyliczyła powody, dla których przyjęcie przez nas uchodźców jest problematyczne.
REKLAMA
W debacie o migrantach słyszeliśmy już wiele głosów. Teraz swoje zdanie w tej kwestii przedstawiła znana restauratorka. Jak pisze, zdecydowała się wypowiedzieć, bo “środek tej dyskusji jest zupełnie nie tam, gdzie powinien być”.
“Dla wrażliwego, świadomego człowieka nie istnieje dylemat pomagać czy nie pomagać. To oczywiste, że ludziom w potrzebie każdy z nas udzieli takiej pomocy, jakiej tylko może” – komentuje Gessler.
Zaraz jednak dodaje: “Zastanawiam się tylko w jaki sposób nasze elity polityczne i kościelne wytłumaczą swoim poddanym, że w obliczu bezrobocia, biedy, a nierzadko głodu, obecnych wciąż w wielu miejscach w Polsce, chcemy systemowo pomóc nie tym, którzy na tę pomoc czekają od lat, a tym, którzy przed chwilą o tę pomoc poprosili”.
Gessler zwraca też uwagę na inne aspekty społecznego odbioru uchodźców. Pisze o polskiej ksenofobii i rasizmie, który "nie znosi żadnego odcienia skóry poza swoim własnym". "Obawiam się tego jak Polacy przyjmą inną barwę, zapach, dietę, wymagania, temperament... Przyjęcie ludzi o nieznanych zwyczajach i często niezwykle ortodoksyjnych w przekonaniach może w Polsce skończyć się katastrofą, bo Polacy bywają tak samo ortodoksyjni, sztywni i nieciekawi inności" – stwierdza.
Na koniec wnioskuje, że "brutalna i okrutna wojna", która spowodowała falę uchodźców, nie będzie dla wielu Polaków wystarczającym argumentem. "A ja z ogromnym smutkiem uświadamiam sobie, że ich racje mogą być prawdziwe" – kwituje restauratorka.
