
W sobotę słynny bokser otrzymał rosyjskie obywatelstwo. Ubiegał się o nie od sierpnia - swoją prośbę przekazał Władimirowi Putinowi podczas ówczesnej wizyty na Krymie.
REKLAMA
Jones zdobył sławę dzięki walkom w kilku kategoriach wagowych - wygrał 62 na 70 z nich. To jeden z najbardziej znanych bokserów na świecie, który w wieku 46 lat pozostaje na ringu. Rosyjskie obywatelstwo ma ułatwić mu prowadzenie interesów, uważa również, że jego pobyt w kraju pozytywnie wpłynie na gospodarkę. W rozmowie z Associated Press powiedział, że ma nadzieję na zbudowanie mostu między USA a nową ojczyzną.
– Chcę perfekcyjnie opanować język rosyjski, by każdy kto mnie spotka, dobrze mnie rozumiał – stwierdził. – Myślę, że zajmie mi to rok. Wierzę, że za rok będę mówić jak każdy inny Rosjanin. Dodał również, że w kraju rządzonym przez Putina czuje się "bardziej doceniony", niż w Stanach. Chciałby otworzyć tam szkoły bokserskie i poświęcić się muzyce, o czym opowiadał lokalnym mediom.
Jones to kolejna sława, która zapragnęła zmienić obywatelstwo na rosyjskie - szlaki zdążył przetrzeć mu aktor, Gerard Depardieu, który w 2013 roku otrzymał paszport od Putina. Od tamtej pory zaskakuje różnymi wypowiedziami, w tym obietnicy, że nigdy nie wróci do Francji. Dzisiaj oficjalnie jest mieszkańcem Sarańska.
Źródło: rt.com
Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl
