
Pod koniec sierpnia padła rekordowa wygrana w Lotto: 35 mln zł. Przez kilkanaście dni nikt jednak się po nią nie zgłaszał. Totalizator Sportowy poinformował jednak, że zwycięzca w końcu się zgłosił. Podobnie, jak inni, którzy trafili w "szóstkę", pozostanie anonimowy.
REKLAMA
Szczęśliwy los został kupiony w Ziębicach na Dolnym Śląsku - po odliczeniu 10 proc. podatku wygrana wyniosła ok. 31 mln zł. Jak pisaliśmy, gracz przez 2 tygodnie nie zgłaszał się po nagrodę.
– Wygrana została odebrana w ubiegłym tygodniu w jednym z naszych 17 oddziałów – powiedziała rzeczniczka Totalizatora w rozmowie z TVN24. – Nie precyzujemy ani tego kiedy, ani gdzie została odebrana. Bezpieczeństwo naszego najświeższego lotto milionera jest dla nas nadrzędne.
Wygrana w Lotto nie będzie podzielona na raty - zwycięzca otrzymał ją w całości. Ma wybór, w jakiej formie dostanie pieniądze. W grę wchodzi wypłata w gotówce, przelew na konto albo kilka kont. Okres oczekiwania na zgłoszenie nowego milionera to 60 dni.
źródło: tvn24bis.pl
źródło: tvn24bis.pl
Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl
