Fundacja Batorego źle dobrała do swojej kampania ambasadorkę
Fundacja Batorego źle dobrała do swojej kampania ambasadorkę Zrzut ekranu z kanału na YouTube Fundacji Batorego

Fundacja Batorego chyba niezbyt dobrze dobrała sobie jedną z ambasadorek akcji Stop Mowie Nienawiści, ponieważ jest, a właściwie była nią Hania.es, która jeszcze kilka miesięcy temu śmiała się z ludzi. Na swoim blogu opublikowała wtedy wpis pt. “Dlaczego jesteście obleśni”?

REKLAMA
Hania kilka miesięcy temu wywołała niemałą burzę w blogosferze po opublikowaniu wpisu, który nie jest już dostępny na jej stronie. Wynikało z niego to, że dziewczyna ewidentnie nie przepada za ludźmi, którzy – delikatnie mówiąc – są grubi, mają pryszcze i używają podróbek znanych perfum.
Najbardziej czytelników zabolał wtedy jednak ten fragment:
“Nałożenie sobie maseczki na twarz raz w tygodniu to dla Was abstrakcja, a wydanie 150 złotych na podkład nazywacie marnotrawstwem kasy – no bo przecież na dworcu są takie za dychę".
Od tamtego czasu Hania.es nieco stonowała i zyskała popularność. Kilka godzin temu na Twitterze opublikowała takie oto oświadczenie:
logo
Fundacja Batorego napisała za to:
Ostatecznie nie wiadomo kto z kogo zrezygnował, ale Fundacja Batorego i jej kampania stała się na pewno bardziej wiarygodna. Mimo wszystko, na blogu Hani.es pozostał wczorajszy wpis “Nienawiść – nasza codzienność”, który wyjaśnia czym jest mowa nienawiści.
Celem kampanii Stop Mowie Nienawiści, która rozpoczęła się wczoraj, jest zwrócenie uwagi na problem dyskryminacji. W jej ramach został już wypuszczony spot “Powiedz stop mowie nienawiści”, w którym dziewczyna wypowiadająca kolejne słowa obrażające idących chłopaków zmienia się w Hitlera.
Do akcji zaangażowany został również Krzysztof Gonciarz, który zrobił specjalny odcinek Zapytaj Beczkę. Czytał w nim szerzące mowę nienawiści komentarze spod swoich filmów oraz próbował edukować swoich widzów.

Napisz do autorki: patrycja.marszalek@natemat.pl