7 piosenek, które nigdy nie wyjdą ci z głowy
7 piosenek, które nigdy nie wyjdą ci z głowy Zrzut ekranu z kanału na YouTube Oreo Polska

Są takie piosenki, które choć na dłuższą metę denerwują to i tak nie możemy pozbyć ich się z głowy. W najmniej oczekiwanych momentach nucimy sobie pod nosem ich refreny i nie mamy pojęcia, dlaczego to robimy. Oto 7 utworów, które zapewne zniszczą wam dzień. Nie musicie dziękować.

REKLAMA

To reklama, która od kilku tygodni wywołuje emocje chyba w każdym z nas. Dla jednych jest świetna i ciągle sobie podśpiewują o wampirze, a inni chcą o niej zapomnieć – ale po prostu się nie da. Na YouTube ma ponad 500 tys. odtworzeń, na Facebooku blisko 2 mln. Komentarze? “Masakra, fatalna reklama. Moja sześciolatka zatyka uszy gdy ją słyszy i woła by przełączyć, a jest rezolutnym odważnym i wesołym dzieckiem bez żadnych fobii i leków. Dla mnie osobiście bez sensu…” albo “Wasza reklama jest genialna! Bardzo pozytywna, jedna z fajniejszych, które pojawiły się ostatnio na ekranach.”

Reklama, która już zawsze będzie kojarzyć się nam ze Świętami Bożego Narodzenia 2014. Niby tak bardzo znienawidzona, a i tak doczekała się ponad 800 tys. wyświetleń na YouTube. Wszyscy się oburzaliśmy, z przyjemnością oglądaliśmy przeróbki, a Ewelina Lisowska dzięki niej stała się jeszcze bardziej popularna.

Borsuk, borsuk, borsuk (...), grzyb, grzyb i wąż – to cała piosenka, która od wielu lat nie wychodzi z głów internautów. Naprawdę denerwuje, ale z niewiadomych powodów nie chce się jej wyłączyć. Animacja została stworzona w 2003 roku przez Brytyjczyka Jonathana Pickinga. Legenda głosi, że są osoby, które wytrzymały słuchania jej przez 10 godzin.

Mało kto wie, że saksofonista Siergiej Stepanov brał udział w konkursie Eurowizji w 2010 roku. Piosenka tak naprawdę nosi tytuł “Run Away” i wykonuje ją mołdawska grupa Sun Stroke Project wraz z Olią Tirą. Niestety, w konkursie zajęli trzecie miejsce od końca, mimo wszystko Siergiej m.in. dzięki swoim ruchom stał się legendą.

To fińska piosenka, która powstała w 1930 roku, ale drugie życie nabrała w 2006 roku za sprawą zapętlonego refrenu we flashowej animacji. O czym opowiada? O młodej dziewczynie, która pomimo zakazu matki, postanowiła iść na wiejską zabawę. I jak się można domyślić – poznała na niej miłość swojego życia.

Giga Pudding to po prostu piosenka reklamowa japońskiej firmy Takara Tomy. Swoich największych fanów znalazł w serwisie 4Chan, którzy przynieśli klipowi popularność. Wpływa tak bardzo, że po jej obejrzeniu nabiera się ogromnej ochoty na zjedzenie budyniu.

Ten internetowy mem ma już ponad 125 mln wyświetleń. Zadebiutował w 2011 roku i do tej pory ciągle przemierza kosmos, jego tułów to wiśniowa tarta, a spod ogona wydobywa się tęcza. Najważniejszym elementem jednak wydaje się być naprawdę irytująca japońska piosenka "Nyanyanyanyanyanyanya".