
Irański prezydent Hassan Rouhani próbował przekonać amerykańską opinię publiczną do tego, żeby nie „brała do siebie” tego, że tłumy w Teheranie skandowały słowa: „śmierć Ameryce”.
REKLAMA
Prezydent Iranu podkreślił w wywiadzie udzielonym telewizji CBS, że wspomniany „rytuał” był reakcją na dotychczasową politykę Waszyngtonu, która była szkodliwa dla Iranu.
W kwietniu, administracja prezydenta Baracka Obamy podpisała porozumienie z rządem prezydenta Rouhaniego, na mocy którego Iran został uwolniony z większości sankcji ekonomicznych, w zamian za zaostrzenie kontroli swojego programu nuklearnego.
Jednak wielu Amerykanów wciąż sądzi, że Iran, który ostatecznie nie jest rządzony przez Rouhaniego, a przez najwyższego przywódcę Ayatollaha Ali Khameniego, ma skłonności ku temu by zniszczyć Amerykę.
Podczas zaciekłej debaty w Stanach, wielu przeciwników bardzo często przytaczało przypadki, w których tłum w Iranie skandował antyamerykańskie hasła, jako dowód na prawdziwe intencje kraju.
Jednak prezydent Rouhani, postrzegany jako umiarkowany reformator zważywszy na standardy Islamskiej republiki, próbował uspokoić widzów CBS. – Ten slogan nie jest skierowany przeciwko amerykańskim obywatelom. Irańczycy szanują Amerykanów. Irańczycy nie szukają wojny z żadnym krajem – przekonywał Rouhani – Jednak w tym samym czasie polityka USA jest przeciwko narodowemu interesowi Irańczyków – to zrozumiałe, że ludzie będą demonstrować swoją wrażliwość wobec tej kwestii.
– Gdy ludzie zbuntowali się przeciwko Shah (irański tytuł króla –red.), Stany Zjednoczone agresywnie wspierały króla do ostatnich momentów. W ośmioletniej wojnie z Irakiem, Amerykanie wspierali Saddama Huseina. Irańczycy tego nie zapomną. Nie możemy zapomnieć przeszłości, ale jednocześnie nasze oczy muszą być zwrócone w przyszłość – mówił prezydent Iranu.
Przypomnijmy, że w czasie trwającej w latach 1980-88 wojny między Iranem a Irakiem, USA pozostawały w ścisłych relacjach z irackim dyktatorem Saddamem Huseinem.
Źródło: ABC
Napisz do autora: jakub.rusak@natemat.pl
