
Trudno będzie powtórzyć sukces z zeszłego roku, kiedy najlepszym filmem nieanglojęzycznym została "Ida" Pawła Pawlikowskiego, ale do tegorocznego wyścigu wystawiamy mocny tytuł. To film "11 minut" Jerzego Skolimowskiego, który został doskonale przyjęty na festiwalu w Wenecji.
Jednogłośnie polskim kandydatem do Oscara wybrano "11 minut" Jerzego Skolimowskiego. To polsko-irlandzka koprodukcja, która równolegle opowiada kilka historii, splatających się w ostatnich sekundach 11 minuty. Niedawno film nagrodzono owacjami na stojąco na Festiwalu Filmowym w Wenecji.
Paweł Pawlikowski
przewodniczący komisji konkursowej
Poza Pawlikowskim w skład komisji powołanej przez minister kultury Małgorzatę Omilanowską weszli Jacek Borcuch, Izabela Kiszka-Hoflik, Aneta Kopacz, Agnieszka Odorowicz, Ewa Puszczyńska, Grażyna Torbicka i Anna Trzebiatowska. Jak poinformował PISF pod uwagę nie brano filmów "Body/Ciało" Małgorzaty Szumowskiej ani "Obywatela" Jerzego Stuhra, bo producenci wycofali zgłoszenia.
Źródło: PISF
