Wśród atrakcji czekających na młodzież z Białegostoku jest spotkanie z tzw. separatystami, czyli przedstawicielami rosyjskich sił okupujących Ukrainę.
Wśród atrakcji czekających na młodzież z Białegostoku jest spotkanie z tzw. separatystami, czyli przedstawicielami rosyjskich sił okupujących Ukrainę. Fot. Shutterstock.com / photo.ua

Jeszcze niedawno Polacy twardo stali po stronie Ukrainy po tym, gdy została zaatakowana przez Rosję, która okupuje znaczną część jej terytorium. Ostatnimi czasy o tym, co Kreml wyprawia tuż za naszymi granicami jednak zapomnieliśmy. W jednym z białostockich liceów zapomniano aż tak mocno, że część uczniów została na zaproszenie Rosjan wysłana na... okupowany Krym. Nasi sojusznicy z Kijowa są oburzeni.

REKLAMA
Młodzi białostoczanie na okupowanym Krymie bawili się na zaproszenie Polsko-Rosyjskiego Centrum Dialogu i Porozumienia z siedzibą w Moskwie, które jest wyraźnie zaangażowane w typową działalność kremlowskiej propagandy. Licealiści z Białegostoku wśród zaoferowanych im atrakcji mieli przede wszystkim spotkanie z przedstawicielami rosyjskiego okupanta Krymu.
To najbardziej poirytowało stronę ukraińską, która postanowiła zareagować na te wydarzenia notą protestacyjną skierowaną do polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Ukraińska dyplomacja ma pretensje do resortu kierowanego przez Grzegorza Schetynę w związku z tym, iż Warszawa dopuściła do tego, by polska młodzież została wciągnięta w putinowską propagandę.
Najbardziej oburzająca w tej sprawie wydaje się jednak przede wszystkim postawa białostockich władz, a także kadry pedagogicznej i akademickiej. Bo wyjazd na okupowany Krym Rosjanie zafundowali licealistom w ramach konkursu wiedzy o Rosji.
Zorganizowano go na Wydziale Pedagogiki i Psychologi Uniwersytetu w Białymstoku, III Liceum Ogólnokształcącego im. Krzysztofa Baczyńskiego w Białymstoku, oraz w białostockim Muzeum Wojska. Odpowiednio wcześnie nie zareagowała jednak żadna z tych instytucji.
Źródło: TVP.info / Onet.pl