
Prawo i Sprawiedliwość od wielu miesięcy jest liderem przedwyborczych sondaży i choć w ostatnich badaniach przewaga ugrupowania nad Platformą nieco stopniała, to i tak wszystko wskazuje na to, że w nowej kadencji to właśnie ta partia będzie miała sejmową większość. Andrzej Olechowski, który wielokrotnie krytykował formację Jarosława Kaczyńskiego, teraz kibicuje największej prawicowej partii. Dlaczego? Jego zdaniem, w razie wygranej, politycy PiS przejdą przymusową weryfikację, która pokaże, czy ich propozycję sprawdzają się w praktyce.
REKLAMA
Olechowski nie tylko życzyłby sobie, żeby ugrupowanie Kaczyńskiego wygrało wyborczy maraton, ale uważa, że świetną lekcją byłoby, gdyby partia miała samodzielną większość w parlamencie. Dopiero wówczas PiS mógłby bez przeszkód wdrożyć wszystkie swoje programowe propozycje, a posłowie mogliby być rozliczani z konkretnych działań.
Według niego, w przypadku kiedy PiS zagwarantował sobie samodzielne rządzenie, zachodziłaby obawa, że posłowie tej partii zechcą, zgodnie z zapowiedziami, zmienić Konstytucję. To zdaniem Olechowskiego największe zagrożenie. – Byłbym człowiekiem bardzo zmartwionym, w depresji, gdyby PiS wszedł do parlamentu na takich warunkach, że mógłby zmieniać konstytucję. Tego bym bardzo nie chciał – stwierdził.
Źródło: TVN24
