Co się stanie, gdy przez minutę będziesz patrzył w oczy nieznajomego. Weź udział w światowym eksperymencie

Uczestnicy eksperymentu.
Uczestnicy eksperymentu. Facebook.com/ The World's Biggest Eye Contact Experiment
Ponoć wystarczy jedna minuta, aby nawiązać więź z obcą osobą. Trzeba tylko patrzeć sobie głęboko w oczy. O sile spojrzenia przekonała się kiedyś artystka Marina Abramovic i tysiące ludzi na całym świecie, którzy wzięli już kiedyś udział w podobnym, ulicznym wydarzeniu.


Eksperyment
15 października w 90 miastach na całym świecie, w tym w Warszawie, Wrocławiu i w Lublinie, odbędzie się eksperyment. Największy Światowy Eksperyment Kontaktu Wzrokowego. Oznacza to, że kilkadziesiąt tysięcy ludzi z całego świata, niemal w tym samym czasie będzie patrzyło sobie w oczy.


Eksperyment odbędzie się w miejscach, gdzie zwykle przebywa dużo ludzi. Na przykład w Warszawie będzie to Plac Zamkowy, w Londynie Plac Trafalgarski, Plac Republiki w Paryżu. Uczestnicy z całego świata z entuzjazmem podeszli do inicjatywy, która zakłada zmniejszenie dystansu między ludźmi. Eksperyment koordynowany jest przez Liberators International z Australii. Jaki jest cel wydarzenia? Powstanie po nim wideo, które będzie globalnym wezwaniem o pokój na świecie.


Cztery minuty dla intymności
Dlaczego to wydarzenie jest wyjątkowe? Bo zakłada angażowanie obcych ludzi. Nie chodzi o to, żeby patrzeć sobie w oczy ze znajomym, partnerem, czy matką. Chociaż niedawno zrealizowano eksperyment, w którym osoby, będące ze sobą w związkach, patrzą sobie w oczy przez 4 minuty.
Według badań cztery minuty nieprzerwanego kontaktu wzrokowego zwiększa poczucie intymności. W doświadczeniu, które odbyło się na początku tego roku, wzięli udział nieznajomi, ludzie, którzy są na 4. randce, partnerzy, którzy są ze sobą od roku, partnerzy, oraz partnerzy, którzy są ze sobą od 5 lat i mają wspólne dziecko. Oprócz nich dwa małżeństwa z 2-letnim i z 55-letnim stażem.


W intensywnym kontakcie wzrokowym jest coś, co wzrusza nie tylko patrzących, lecz także ludzi, którzy obserwują to z boku. Może właśnie to wzruszenie powoduje narodzenie się poczucia intymności z drugą osobą. A jak wiadomo, intymność łączy.

– Nigdy czegoś takiego nie robiłam – powiedziała dziewczyna, która jest na czwartej randce. – Mógłbym to kontynuować – odpowiedział jej partner – czuję, że możemy iść potańczyć – dodał potem. Małżeństwo z 55-letnim stażem przyznało, że nigdy nie patrzyło sobie tak intensywnie w oczy, chyba że po to, aby sprawdzić poziom cukru we krwi. Uświadomili sobie, jak bardzo siebie potrzebują i nie wyobrażają sobie życia w pojedynkę.

Małżeństwo z dwuletnim stażem również doszło do zaskakujących dla nich wniosków. – Zastanawiam się, o czym myślałeś? – zapytała żona. – O tym, jak wspaniale jest tu siedzieć i patrzeć na moją żonę bez omawiania spraw związanych z pracą i z biznesem. – Miło było cię poznać – powiedział obcy mężczyzna do obcej kobiety. – Będę się zastanawiała, czy wszystko u ciebie w porządku – odpowiedziała nieznajoma.

Silna Marina Abramovic
Najsłynniejszym eksperymentem, który równocześnie był performansem artystycznym, był projekt Mariny Abramovic z 2010 roku, prezentowany w nowojorskim MOMA. "Marina Abramovic – The Artist is Present" to opowieść o tym, jak sztuka performatywna wchodzi do muzeum. Abramovic chciała zatrzymać swoją sztukę, uchronić ją przed śmiercią. Co dzieje się z performancem, kiedy artysta umiera? Artystka była obecna w muzeum przez 3 miesiące.
Każdy mógł usiąść z nią przy stole i patrzeć jej w oczy. To były ciężkie, smutne i radosne momenty. Najbardziej wzruszającym momentem było spotkanie artystki z partnerem sprzed lat. Kamienna twarz Abramovic wyrażała emocje, ten fragment stał się internetowym viralem. Abramovic nie tylko zwróciła uwagę na ulotność dzieła, lecz także na to, jakich emocji dostarcza długotrwały, nieprzerwany kontakt wzrokowy.

Namów nieznajomego
Aby wziąć udział w Światowym Eksperymencie Kontaktu Wzrokowego wystarczy przyjść na ustalone miejsce o godzinie wyznaczonej przez organizatorów. Trzeba wziąć ze sobą coś do siedzenia, poduszki, krzesła, koce. Osoby, z którymi zostanie nawiązany minutowy kontakt wzrokowy powinny być "z ulicy".
Organizatorzy przekonują, zaproś obcego do kontaktu wzrokowego. To może nie być proste. Podświadomie przeczuwamy, że jest to ingerencja w intymność, przełamanie barier międzyludzkich. Dlatego większość osób, przechodniów, z pewnością odmówi, ponieważ będą się wstydzili otworzyć przed obcą osobą. Ci, którzy wyrażą na to zgodę, będą zarejestrowani kamerami wideo i włączeni do filmu, który ma być kampanią na rzecz światowego pokoju.

Źródło: barbara.kaczmarczyk@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0"Widzę histerię". To on forsuje zakaz edukacji seksualnej, który tak bulwersuje Polaków

DADHERO.PL

0 0Nie masz pojęcia, jak wychować swoją córkę? Tato, oto 10 złotych rad specjalnie dla Ciebie
0 0Dobry zegarek nie musi być "Swiss Made". Fajne czasomierze powstają i w innych krajach Europy
Jaguar 0 0Duży, dostojny i w świetnej cenie. Tego SUV-a kupisz już za 1452 zł netto miesięcznie

NA ŚWIECIE

0 0Podobno w domu jest spokój. Do nowego Sejmu weszli ojciec oraz syn – i są w różnych partiach!
0 0"Jestem skłonny startować w wyborach na szefa PO". Pierwszy polityk rzuca wyzwanie Schetynie
MOTO 0 0Czy McLaren naprawdę jest tak kosmiczny, jak wygląda? W środku od razu zaskakuje jedna rzecz
POPKULTURA 0 0Zepsuliście mi serial, na który czekałam! "Batwoman" miała być hitem, a jest porażką