Jeeest, nabraliśmy wyborców! Szydło składa projekt ustawy, którym nikt się nie zajmie, bo Sejm kończy prace

Szydło gra pod publiczkę projektem ustawy ws. minimalnej stawki godzinowej
Szydło gra pod publiczkę projektem ustawy ws. minimalnej stawki godzinowej Fot. Tomasz Niesłuchowski / AG
Kandydatka PiS na premiera złoży dziś w Sejmie projekt ustawy wprowadzającą nową minimalną stawkę za godzinę pracy – 12 zł brutto. Chwali się przy tym, że spełnia obietnicę. Tyle że to zwykłe mydlenie oczu. Sejm zaczyna ostatnie posiedzenie, a Senat już zakończył pracę. Trudno przypuszczać, że Szydło nie zdaje sobie z tego sprawy….


Mieliśmy już projekt ustawy prezydenta Dudy (obniżenie wieku emerytalnego), który trafił do Sejmu na dwie posiedzenia przed końcem kadencji. Już wtedy było jasne, że to zagranie czysto pod publiczkę. Szansa na rozpatrzenie projektu jest zerowa, a prezydent i wspierający go obóz PiS mogą tryumfować, bo “spełniają obietnice”.

Teraz wygląda na to, że PiS z takich propagandowych zagrań chciałby uczynić regułę. Oto Beata Szydło ogłasza, że kieruje do Sejmu projekt ustawy o minimalnej stawce za godzinę pracy. – Jeśli Ewa Kopacz chce realizować obietnice, jest to najlepszy test na wiarygodność – mówi, przypominając, że premier też obiecała minimum 12 złotych za godzinę.

Z pozoru inicjatywa wygląda szlachetnie, ale intencje Szydło szlachetne z pewnością nie są. Wiceprezes PiS musi mieć świadomość, że składa projekt ustawy przed ostatnim posiedzeniem Sejmu. Z kolei - jak przypomnieli na Twitterze komentatorzy – Senat posiedzenia w tej kadencji miał już nie będzie. Wygląda na to, że PiS liczy na ignorancję wyborców, którzy nie pomyślą o tym, że w praktyce szansa na rozpatrzenie projektu ws. minimalnej stawki jest zerowa.
Co na to sama zainteresowana? Powtarza przekaz, który był już obecny przy okazji projektu Dudy. "Proszę sobie przypomnieć błyskawiczne tempo prac Sejmu nad zmianami w systemie emerytalnym, z OFE. Naprawdę da się" – napisała na Twitterze.


Ten argument też jednak jak kulą w płot. Jeden z użytkowników Twittera pokazał, że "błyskawiczne tempo" w przypadku emerytur to... 24 dni w Sejmie.
Dziś rano Szydło znów próbowała się ratować. Jak stwierdziła, można przecież zwołać nadzwyczajne posiedzenie Sejmu...
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0"Chodziło o to, by mężczyźni odzyskali godność". Tomasz Raczek szczerze o zamknięciu "Playboya"
0 0Przestajemy zwracać uwagę na cenę i smak. Zaczyna się liczyć co innego
Zysk 0 0Mówią, że to polska "Gra o tron". Za nami premiera kolejnej części piastowskiej sagi
Brita 0 0Co powinno pić dziecko? Dobrą wodę znajdziesz nie tylko na sklepowych półkach
0 0"Chętnie przeproszę". Dziwny wpis kobiety, która oskarżyła Grodzkiego
0 0Marszałek Grodzki odpowiada na materiał TVP. Mówi o "drodze sądowej"
FELIETON MICHALIK 0 030-krotność ZUS, czyli tak PiS chce karać za rozum i kwalifikacje
INN:Poland 0 0ZUS vs. przedsiębiorcza matka: 9 lat składek to za mało, by pójść na zwolnienie
0 0Lewica pod rękę z PiS i przeciw Gowinowi. Słowa Zawiszy zaskakują
0 0"Nikt nigdy nie pytał". Kandydat na ministra o braku wyższego wykształcenia
0 0Jest szczepionka przeciwko eboli. Na razie może eksperymentalnie pomóc w zwalczeniu epidemii
0 0Myślisz, że to lenistwo, a to depresja. 10 objawów choroby, których nie rozumie otoczenie