
Ostródzka prokuratura wyjaśnia sprawę samobójstwa, które popełnił 12-letni uczeń szkoły podstawowej. Chłopiec powiesił się w parku. W poniedziałek policjanci uratowali zaś 13-latkę, która we Wrocławiu skoczyła z mostu do Odry.
REKLAMA
Chłopiec popełnił samobójstwo w miejscowości Mielno (woj. warmińsko-mazurskie). Ucznia starali się ratować wezwani do parku strażacy, ale reanimacja zakończyła się niepowodzeniem. Portal Ostróda.wm.pl poinformował, że sprawę samobójstwa wyjaśnia miejscowa prokuratura. Na razie nie wiadomo, dlaczego chłopiec odebrał sobie życie.
Tymczasem, jak podaje „Gazeta Wrocławska”, w poniedziałek policja wodna wyłowiła z Odry 13-latkę, która skoczyła do rzeki z mostu kolejowego. Dziewczynka przeżyła i została przewieziona do szpitala. Ze wstępnych ustaleń wynika, że nie doznała zagrażających życiu obrażeń. Policjanci starają się wyjaśnić, dlaczego 13-letnia wrocławianka skoczyła z mostu.
Na początku lipca w mediach sporo mówiono o samobójczej śmierci innego ucznia – 14-letniego Dominika Szymańskiego. Z relacji „Dziennika Zachodniego”, który niedługo po tragedii rozmawiał z matką Dominika, wynika, że uczęszczający do gimnazjum w Bieżuniu 14-latek był gnębiony przez część rówieśników. Niektórzy uczniowie nazywali go „pedziem” i szarpali.
14-latek miał również problemy z pewną nauczycielką, która miała poniżać go przy rówieśnikach i „traktować jak głąba”. W ankiecie, jaką przeprowadzono w gimnazjum po samobójstwie chłopca, uczniowie skarżyli się m.in. na stosowaną przez rówieśników przemoc.
Dyrektor gimnazjum zapewnił dziennikarzy, że nie wiedział o problemach Dominika. Prokuratura ustaliła jednak, że chłopiec mówił nauczycielom o swoich kłopotach.
źródła: Ostróda.wm.pl, GazetaWroclawska.pl
