
Czekolada i sałata, kawa i brokuły – gdyby uczestnicy któregoś z popularnych reality show o gotowaniu dostali za zadanie połączyć te produkty w jeden posiłek, z pewnością mieliby z tym nie lada problem. Przeciwko takiemu zestawieniu protestowaliby pewnie również niektórzy dietetycy, bo o ile o wartościach odżywczych sałaty czy brokułów nikt nie dyskutuje, to już sięgając po czekoladę czy kawę, myślimy raczej tylko o przyjemności. A to, jak się okazuje, błąd. Jest bowiem jedna cecha, która łączy te i wiele innych produktów, jednocześnie niezbicie dowodząc ich zbawiennego wpływu na nasz organizm.
Okazuje się, że receptory gorzkiego smaku są obecne nie tylko na języku, ale również w innych częściach ciała – w żołądku, nosie, płucach i mózgu. Biolodzy podejrzewają, że „czujniki” goryczy są częścią „alternatywnego” systemu wykrywania smaków. Jego funkcje nie zostały jeszcze szczegółowo opisane, wiadomo jednak, że kluczową z nich jest ochrona organizmu przed chorobami.
Szansę, aby cieszyć się zdrowiem przez długie lata, mamy, nawet jeśli los nie pozwolił nam się urodzić w słonecznej Italii, a natura nie obdarzyła dobroczynnym genem. Zawsze możemy komponować naszą dietę w taki sposób, aby zawierała jak najwięcej gorzkich produktów, i to nie tylko tych „zielonych”.
Trudno dyskutować z naukowcami – gorzka czekolada jest zdrowa. Jak jednak przekonać tych, którzy twierdzą, że gorzki smak nie jest ich ulubionym, a czekolada koniecznie musi być mleczna? Eksperymentować, podpowiada Maître Chocolatier z firmy Lindt Stefan Bruderer. Specjalista podkreśla również, że zamiast sugerować się procentową zawartością kakao, warto zaufać swojemu smakowi.
Procentowa zawartość kakao jest kwestią całkowicie subiektywną. Odkrycie wartości procentowej najbardziej odpowiadającej naszemu podniebieniu jest ważniejsze niż znalezienie najwyższej możliwej zawartości kakao. Liczba podana na wielu wyrobach czekoladowych mówi, ile procent wagi stanowią składniki pochodzące z ziaren kakaowca. Wyższa liczba oznacza, że produkt zawiera więcej czekolady, a mniej pozostałych składników, przede wszystkim cukru. Wyższa zawartość kakao pozwala spodziewać się bardziej intensywnego, gorzkiego smaku.
Artykuł powstał we współpracy z firmą Lindt.
