Mijają dwa miesiące Andrzeja Dudy jako prezydenta. W tym czasie nie zdążył się spotkać z szefową rządu.
Mijają dwa miesiące Andrzeja Dudy jako prezydenta. W tym czasie nie zdążył się spotkać z szefową rządu. Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta

Andrzej Duda został prezydentem 6 sierpnia, kilka minut po godz. 10. Minęły więc dwa miesiące. Okazuje się, że to za mało, by znaleźć czas na spotkanie z szefową rządu. To źle świadczy o Andrzeju Dudzie, bo nawet jeśli to ostatnie tygodnie Kopacz w rządzie, do rozmowy powinno dojść.

REKLAMA
W Polsce mamy dwoistość egzekutywy, a więc władzę wykonawczą sprawują rząd i prezydent. Razem. Jednak z powodu podziałów politycznych z kadencji na kadencję to "razem" coraz bardziej zmienia się na "przeciwko". Szczególnie, jeśli mamy do czynienia z kohabitacją.
A tak jest teraz. Dzisiaj mijają dokładnie dwa miesiące prezydentury Andrzeja Dudy. Głowa państwa powinna być stabilizatorem sceny politycznej, powinna łagodzić konflikty i wzbudzać w obywatelach poczucie, że ktoś czuwa nad sprawami państwa.
Może i czuwa, ale oddzielnie. Bo prezydent nie uznał za stosowne spotkać się z szefową rządu, która choć w konstytucyjnym porządku jest osobą nr 4 w państwie, ma realnie większą władzę. Groteskowe są też tłumaczenia Dudy, który mówił, że nie spotka się z Ewą Kopacz, bo premier prowadzi kampanię wyborczą. Ale kampanię prowadzi też prezes Kaczyński, z którym Duda się spotkał.
Prezydent na razie oblał egzamin. Może nie z polityki, ale na pewno z kultury politycznej.

Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl