Masz genialny pomysł na biznes? Nie Ty jeden. Polscy startupowcy dzielą się receptą na sukces

fot. Mooshny/ Shutterstock.com


Entuzjazm i nietuzinkowa koncepcja na biznes to za mało, by zaistnieć na rynku. Wie o tym każdy przedsiębiorca, który pierwsze zderzenie z rzeczywistością ma za sobą. Przetrwać i rozwinąć skrzydła może pomóc właściwy partner – przekonują finaliści 2. edycji programu akceleracyjnego dla start-upów Orange Fab. – W naszym przypadku był to Orange Polska – przyznaje wprost Leszek Hajkowski z Hollo.pl. – Gdyby nie ta współpraca, prawdopodobnie wciąż nie byłoby nas na rynku – dodaje.


Dlaczego wsparcie operatora odegrało tak dużą rolę? – Najpierw był pomysł. Postanowiliśmy stworzyć pierwszą na świecie darmową aplikację do wezwania pomocy drogowej – opowiada Hajkowski. – Dostaliśmy finansowanie z UE. Jednak dopiero współpraca z Orange dała nam energetycznego kopa – dodaje. Jaką pomoc oferuje telekom? Start-upy zyskują dostęp do infrastruktury Orange, grona ekspertów i decydentów, wsparcia finansowego w wysokości do 40 tys. zł lub też możliwość korzystania z zasobów technicznych i kanałów dystrybucji Orange.


Orange nie ukrywa, że również czerpie wiele profitów ze współpracy ze start-upami. W ten sposób telekom dostaje zastrzyk świeżych pomysłów, jak i możliwość wzbogacenia swojej oferty. Akceleratory Orange z powodzeniem od lat działają m.in. w Paryżu, Seulu, San Francisco czy Tajpej. Polska edycja ruszyła w ubiegłym roku. Wczoraj zobaczyliśmy finalistów drugiej edycji Orange Fab. Prezentacja wyróżnionych projektów odbyła się w ramach tzw. Demo Day.
Jak oceniali współpracę z telekomem finaliści? – Przy wsparciu tak dużych partnerów jak Orange jest znacznie łatwiej przebić się na rynku – mówi Lech Wilczyński, półfinalista tegorocznej edycji i współtwórca Inpay.pl, polskiego bitcoinowego procesora płatności.


Podobnego zdania jest tez inny finalista programu Radek Tadajewski z OORT.pl, która opracowała autorski system do zarządzania „inteligentnym domem”. – Rynek smart technologii jest bardzo trudny. Nie da się tam wejść bez asysty większych partnerów z branży telekomunikacyjnej bądź energetycznej – reasumuje Tadajewski. – Start-upowcom ciężko jest zwrócić na siebie uwagę dużych graczy. Dzięki takim inicjatywom jak Orange Fab to się zmienia. Okazuje się, że jednego dnia można poznać mnóstwo ludzi, którzy mogą pomóc małej firmie wyskalować swój biznes – dodaje.

– Dzięki Orange Fab zyskaliśmy dostęp do osób decyzyjnych i merytoryczną analizę naszego pomysłu – mówi Łukasz Strzałkowski z PKRM (Platforma Komunikacji i Rozwiązań Mobilnych), która dzięki swojej technologii LBS (Location Based Services) w oparciu o femtokomórki zgarnęła pierwsze miejsce w tegorocznej edycji.
Jakie są efekty współpracy z Orange? Uczestnicy programu wraz z operatorem tworzą wspólną ofertę produktową. Kooperacja z Inpay.pl zaowocowała tym, że od wczoraj klienci pomarańczowego telekomu mogą doładowywać swoje konto prepaid za pomocą Bitcoinów. – Niebawem usługa będzie dostępna także dla klientów abonamentowych – tłumaczy Lech Wilczyński. W fazie finalizacji znajduje się też wspólny projekt Orange'a i Hollo.pl. Chodzi o usługę sprofilowaną do potrzeb klientów telekomu. – Musimy tylko doszkolić holowników i upewnić się że wszyscy z nich mają smartfony – tłumaczy Hajokowski. Z kolei Radek Tadajewski przekonuje, że niebawem w punktach sprzedaży Orange pojawią się produkty OORT.pl.
Daniel Piechocki
dyrektor Integracji Technologii i Innowacji OPL

Wraz z uczestnikami akceleratora składaliśmy pierwsze oferty, obecnie jesteśmy w trakcie podpisania pierwszych umów. Pomagamy komercjalizować pomysły, choć nie jest to łatwe zadanie. Już niebawem będziemy mogli pochwalić się konkretnymi zyskami.

– Dostaliśmy mocne wsparcie mentorskie – potwierdza jego słowa Marek Deręgowski z Brinch. Jest to start-up z Torunia, który miejsce w finale zawdzięcza swoim rozwiązaniom opartym o beacony. Dzięki tej aplikacji klient tradycyjnych sklepów dostaje pełną informację o wybranym miejscu i ofercie marketingowej. – Szczerze polecam udział w programie innym start-upowcom – dodaje.

Chcesz wypróbować swoje siły? Doskonale się składa, bo właśnie ruszyła trzecia edycja Orange Fab. Udział w programie mogą wziąć mali i średni przedsiębiorcy, którzy dysponują gotową, lecz niedojrzałą rynkowo technologią. O jakie kategorie chodzi? Orange poszukuje pomysłów z takich dziedzin jak nowe media, e-commerce, płatności mobilne, usługi w chmurze, Big Data, usługi dla domu (Connected Home) czy mobilny dostęp szerokopasmowy. Tym razem swoje pomysły mogą zgłaszać nie tylko polskie firmy, lecz i start-upy z krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Zgłoszenia można wysyłać do 6 stycznia 2016 roku.
Wsparcie finansowe czy porady eksperckie to nie jedyna pomoc, jaką dostają finaliści programu. – Mamy duży zasięg geograficzny. Społeczności Orange Fab działają w wielu krajach. Pomagamy naszym start-upom wychodzić poza granice własnego kraju – tłumaczy Christine Gendre, dyrektorka Start-up Business Development & Orange Fab.

Jak podkreślają uczestnicy debaty eksperckiej „Globalizacja i komercjalizacja start-upów na rynkach polskim i międzynarodowych”, która odbyła się wczoraj w ramach Demo Day, warto zacząć od własnego podwórka. Jednak prawdziwy rozmach wiąże się z zagraniczną ekspansją. – Jest to aktualne zwłaszcza w przypadku firm, które produkują wysoce zaawansowane technologie. Takim start-upom trudno jest znaleźć klientów w obrębie jednego kraju – tłumaczy Oksana Hoshva, która zajmuje pozycje CEO w kilku ukraińskich start-upach specjalizujących się w komunikacji.

Zdaniem Krzysztofa Kozłowskiego, dyrektora departamentu Badań i Rozwoju Sieci i Platform Usługowych w Orange Polska, nasz kraj to dobry punkt wyjścia do podboju innych rynków. – Tu jesteśmy w stanie stworzyć produkt i dostarczyć go konsumentom po rozsądnych kosztach. Gdzie indziej ta sama idea nie miałaby szans ze względu na zbyt wysokie nakłady, jakie wymaga jej realizacja – przekonuje Krzysztof Kozłowski.

O tym, że warto spróbować swoich sił poza granicami Polski, przekonała się na własnym przykładzie Anna Walkowska, współzałożycielka Homplex.pl, platformy propagującej zastosowanie technologii 3D w sprzedaży produktów wyposażenia wnętrz. – Okazało się, że Stany Zjednoczone są 5 lat do tyłu, jeżeli chodzi o naszą technologię. Jednocześnie tamtejsze środowisko z większym entuzjazmem wita nowe pomysły – przekonuje Anna. Za największą barierę, jaką dzieliły ją od konsumentów w USA, uznaje nieumiejętność poruszania się w obrębie obcego rynku.– Nie umieliśmy zakomunikować naszego produktu klientowi – przyznaje Anna. Zgadza się, że start na zagranicznych rynkach byłby o wiele łatwiejszy u boku tak dużego partnera jak Orange.