Tag #5moichprzypałowwkościele wygrał Twittera! Historie z życia wzięte, które doprowadzą cię do łez

#5moichprzypałowwkościele podbija Twittera.
#5moichprzypałowwkościele podbija Twittera. Fot. Pixabay.com / Screen Twitter
Jedna wizyta w kościele może wywołać więcej emocji, niż najlepsze kino akcji. Podniosła atmosfera, powaga sytuacji i wpadki, które doprowadzają do łez. Ze śmiechu oczywiście. A śmiać się nie można. Użytkownicy Twittera przytaczają swoje przygody z ławy kościelnej. Tag #5moichprzypałowwkościele zdecydowanie wygrał internet.


Nie ma lekko
Dylematy przeciętnego uczestnika mszy są bardzo często podobne. Przede wszystkim ciągłe pytanie: teraz stoimy, klęczymy, czy można już usiąść? Jaka modlitwa teraz. Czy mówimy amen. Czy podawać rękę na znak pokoju. Kiedy pochylać głowę, a kiedy patrzeć w górę. Czy nie mam za krótkiego rękawka. Czy mogę przejść przed ołtarzem bez klękania. Czy za głośno nie wchodzę, a przecież echo niesie każde tupnięcie. Czy gdy kaszlę albo kicham to nikt mnie nie strofuje właśnie wzrokiem. Ciągły niepokój i wielki znak zapytania.
Przypał przypałowi nierówny
Takie zagwozdki zna większość osób bywających w kościołach. Są też "przypały" znacznie mniej standardowe. Jedną z nich opowiedziała nam Marta. – Mieliśmy zaprzyjaźnionego księdza, który był kolegą mojego taty i jego brata. Często nas odwiedzał, wyjeżdżaliśmy razem na wakacje. Kiedy ksiądz zbierał na tacę i podszedł do mojego brata ciotecznego, on posłusznie wrzucił pieniądze na tacę i wykrzyczał na cały Kościół: „Wujek, a pamiętasz jak biegałeś w naszym ogrodzie w majtkach?".

Inną historią związaną z bielizną podzieliła się z nami Sylwia. Gdy była dzieckiem zapomniała założyć do kościoła... majtek właśnie. Dopiero sąsiadka zwróciła jej mamie uwagę. Dodała też: Gdy byłam dzieckiem, odliczyłam czas do końca mszy i pytałam rodziców "ile jeszcze piosenek".

Patrycja swój "przypał" przeżyła podczas jednego z ważniejszych dni w swoim życiu – w czasie własnego ślubu. Była tak zestresowana, zmęczona całym ślubem, przeżywała tak wielkie emocje, że po prostu… zemdlała. Prosto z kościoła, w sukni ślubnej, pojechała na izbę przyjęć. Z welonem i w tiulach wylądowała pod kroplówką. Na szczęście już po przysiędze.


Co na to Twitter
Użytkownicy Twittera opisują zarówno historie śmieszne, jak i te potencjalnie poważne. Przeważa jednak zdecydowana groteska. Jeden wpis mówi: Ugryzłam kiedyś przy komunii księdza w palec. Nie brakowało też takich, którzy chcieli wejść w kompetencje kapłanów. – Mój brat powtarzał słowa po księdzu w kościele. Np. była taka cisza, on na cały kościół: Módlmy się. Większość historii faktycznie pochodzi z czasów dzieciństwa lub o dzieciach mówi. – Ksiądz miał śpiewaną kwestię, skończył, a moja 5-letnia kuzynka krzyczy na cały kościół: „śpiewaj dalej!”.
Śmiech przez łzy
Nie sposób czytając niektóre z tych sytuacji nie krzyknąć: „To o mnie!”. Powaga chwili, absurd niektórych wydarzeń i odgłos kościelnych dzwonów. Życie pisze jednak najlepsze scenariusze.

Napisz do autorki: katarzyna.milkowska@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
dadHERO 0 0Prawie półtora miliona złotych na polską planszówkę. Skąd ten sukces gry "Beyond Humanity:Colonies"?
JANDA 0 0Kremy z kolagenem: nie bierz pierwszego lepszego. To skomplikowany składnik
WYWIAD 0 0Dlaczego faceci nie chcą seksu. Seksuolożka wylicza powody i radzi, jak to zmienić
0 0Słynna fabryka ogłasza zwolnienia grupowe. Miśnieńska porcelana walczy o przetrwanie
O TYM SIĘ MÓWI 0 0"Maska opadła". PiS szuka pieniędzy na swoje obietnice. Oto gdzie wszyscy za nie zapłacimy
0 0Zdrojewski "chlapnął" o jedno zdanie za dużo. PO odcięła się od jego słów