To bardzo prawdopodobne, że Jarosławowi Kaczyńskiemu nie uda się stworzyć nowego rządu pomimo zwycięstwa w wyborach parlamentarnych.
To bardzo prawdopodobne, że Jarosławowi Kaczyńskiemu nie uda się stworzyć nowego rządu pomimo zwycięstwa w wyborach parlamentarnych. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Kolejny sondaż przedwyborczych preferencji partyjnych sugeruje, że Prawo i Sprawiedliwość co prawda będzie triumfowało 25 października, ale mobilizacja elektoratów nowych koalicji i ugrupowań może sprawić, iż Jarosław Kaczyński nie będzie miał możliwości utworzenia własnego rządu.

REKLAMA

Gdyby wybory odbywały się teraz, Prawo i Sprawiedliwość wygrałoby je z niespełna 10-proc. przewagą nad Platformą Obywatelską. Jak wynika z opublikowanego w środę badania Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych dla portalu Onet.pl, ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego cieszy się dziś poparciem 33,4 proc. Polaków. Na poziomie 23,8 proc. kształtuje się natomiast poparcie dla Platformy Obywatelskiej.

Wbrew pozorom, na ostateczny wynik zaplanowanych na 25 października wyborów parlamentarnych powinny mieć jednak wpływ wyniki pozostałych ugrupowań. Szczególnie wyraźnie rosnących w siłę Zjednoczonej Lewicy popieranej przez 9,5 proc. wyborców, oraz .Nowoczesnej Ryszarda Petru, na którą głos deklaruje już 9,3 proc. Polaków. 6,6 proc. to prawdopodobny elektorat Polskiego Stronnictwa Ludowego, a 5,8 proc. komitetu Kukiz'15. Pozostałe ugrupowania notują poparcie poniżej 5-proc. progu wyborczego.

Prowizoryczne przeliczenia powyższych wyników na mandaty w Sejmie wskazują na to, iż PiS pomimo zwycięstwa mógłby liczyć jedynie na ok. 200 miejsc w izbie niższej. Jedyny prawdopodobny koalicjant Jarosława Kaczyńskiego, czyli Paweł Kukiz mógłby wprowadzić do Sejmu kolejne ok. 11 osób. W związku z tym to tzw. koalicja anty-PiS, o udziale w której wspominają liderzy PO, ZL, Nowoczesnej i PSL, miałaby sejmową większość. I to ona byłaby zdolna do przedstawienia prezydentowi Andrzejowi Dudzie kandydata na premiera.