Paweł Kukiz zapędził się w krytyce PO na tyle, że zaczął wychwalać PRL.
Paweł Kukiz zapędził się w krytyce PO na tyle, że zaczął wychwalać PRL. Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta

Paweł Kukiz niemal zawsze występuje w T-shirtach z wielkim orłem albo antykomunistycznymi manifestami. Dużo też mówi o tym, jak zły był komunizm. Nagle okazuje się, że Kukiz za tymi czasami tęskni: przekonuje, że służby powinny być tak skuteczne, jak w PRL-u, a Polska ma dzisiaj mniej państwowości, niż w czasach, gdy w naszym kraju stacjonowała Armia Czerwona. Serio? Serio?!

REKLAMA

Nawet politycy lewicy przyznają się, że w czasach rządów PZPR nie wszystko było tak, jak powinno. Choć starzy komunistyczni działacze starają się bronić swojego dorobku, nie chwalą się skutecznością Służby Bezpieczeństwa czy sukcesami w polityce zagranicznej, bo wiedzą, że prowadziła ją Moskwa, a nie Warszawa.

Historia wg Kukiza Dlatego tym bardziej dziwią słowa Pawła Kukiza, który bez przerwy mówi o oszustwie Okrągłego Stołu i potrzebie dokończenia dekomunizacji. Były kandydat na prezydenta nagle zaczął chwalić czasy PRL-u. W rozmowie z Moniką Olejnik stwierdził, że dzisiaj służby specjalne nie działają, że są znacznie mniej skuteczne, niż były w PRL-u.

– Za Jaruzelskiego te służby były, działały. Gdyby przenieść ich skuteczność do obecnych czasów, do nagrań u Sowy by nie doszło – przekonywał. Jak działały służby za komuny?

Czas się dokształcić Zbrodnie bezpieki systematycznie opisuje Instytut Pamięci Narodowej w serii "Aparat represji w Polsce Ludowej 1944-1989". W wydawanym od 2004 roku periodyku można przeczytać m.in. o tym, jak aparat represji zwalczał podziemie niepodległościowe, jak rozpracowywano Kościół, jak prowadzono prowokacje przeciw opozycji i jak prowadzono nagonkę na Żydów w 1968 roku.

Jeśli Kukiz nie ma czasu na czytanie, niech chociaż obejrzy kilka filmów, które pokazują jak zbrodniczym systemem była PRL i jak działało jej zbrojne ramie, czyli SB. "Czarny czwartek" o masakrze stoczniowców, "Generał Nil" o zamordowaniu gen. Augusta Emila Fieldorfa czy spektakl Teatru Telewizji "Śmierć rotmistrza Pileckiego". Jestem też przekonany, że jako człowiek sceny, Kukiz ma kontakt do Wojciecha Cejrowskiego, niech podróżnik opowie mu o zamordowaniu Grzegorza Przemyka, z którym chodził do liceum.

Zaślepiony Kukiz tak bardzo zaślepiony jest walką o wynik wyborczy i tak bardzo chce zaszkodzić Platformie Obywatelskiej, że zupełnie stracił proporcje w wydawaniu sądów. Poza chwaleniem skuteczności SB, mówił też Monice Olejnik, że kiedyś Polska miała więcej suwerenności, niż dzisiaj, i to pomimo tego, że stacjonowały u nas oddziały Armii Czerwonej. We wspomnianym wydawnictwie IPN-u jest obszerny artykuł o tym, jak silnie umocowani w strukturach polskiej armii i aparatu bezpieczeństwa byli Czerwonoarmiejcy.

Do wyborów jeszcze ponad dwa tygodnie. To dużo czasu, by Kukiz mógł nas zaskoczyć kolejnymi opiniami o historii. Może powie, że niepotrzebnie obalono komunizm? Albo, że Armia Czerwona powinna była zostać? Albo, że niepotrzebnie weszliśmy do NATO? Czekamy. A przede wszystkim, pana wyborcy z maja. Strasznie im dzisiaj współczuję.