24 sekundy marki Tissot – szwajcarzy przypilnują graczy NBA

NBA to jedna z dwóch profesjonalnych lig sportowych w USA, której rozgrywki w fazie grupowej odbywają się w formule każdy z każdym. Drużyny w obrębie swojej dywizji rozgrywają po 82 mecze. Na udowodnienie swojej przewagi każda z nich ma cztery trwające po12 minut kwarty. Czas na przeprowadzenie akcji i zdobycie punktu to 24 sekundy. W sezonie 2016/2017 charakterystyczne zegary pilnujące zawodników najlepszej koszykarskiej ligi na świecie będą nosiły logo firmy Tissot.


– W koszykówce każda sekunda, a nawet jedna dziesiąta sekundy, może mieć decydujące znaczenie, a współpraca z TISSOT umożliwi nam wdrożenie najwyższej klasy technologii mierzenia czasu na każdej arenie NBA – przekonywał Adam Silver, komisarz NBA. – Jesteśmy dumni ze współpracy z TISSOT, światową klasy marką o długiej tradycji w zakresie innowacyjnych i niezawodnych systemów czasomierzy – dodał.

– TISSOT z dumą wkracza do świata NBA, by budować wyjątkową więź z graczami i fanami – stwierdził z kolei François Thiébaud, prezydent TISSOT. – Emocje oraz duch sportu będą zawsze obecne w naszych produktach. Codziennie mierzymy się z czasem. Tworzymy produkty o wyjątkowej urodzie i precyzji. Ale najważniejsze są dla nas emocje, zarówno te niesamowite z parkietów NBA jak i innych dyscyplin sportowych – zapewnił.

Umowę, w myśl której szwajcarski producent zegarków stał się oficjalnym chronometrażystą w ligach: NBA, WNBA (Women’s National Basketball Association) oraz NBA Development League (NBA D-League), zawarto 5 października w Nowym Jorku.
To pierwsza współpraca TISSOT w charakterze oficjalnego chronometrażysty z dużą ligą północnoamerykańską, a jednocześnie największe partnerstwo w ponad 160-letniej historii firmy. Kontrakt z NBA jest, zdaniem przedstawicieli TISSOT, jednym z najbardziej prestiżowych przedsięwzięć w portfolio międzynarodowych projektów w obszarze sportu i imprez sportowych wspieranych i organizowanych przez firmę.
Jeśli chodzi o współpracę znanego producenta zegarków z gwiazdami NBA, Tissot ma już w tym zakresie pewne doświadczenie, które zdobywał, nota bene, przy asyście polskiego zawodnika. Oficjalnym ambasadorem tej marki w 2010 roku został bowiem Marcin Gortat, który z dumą nosił na nadgarstku model Couturier C01. Limitowana edycja liczyła 1984 sztuki (nawiązanie do daty urodzin „Polish Hammera”). Zegarki z serii specjalnej wyróżniały się wygrawerowanym na deklu napisem MG13 Marcin Gortat, z kolei wszystkie modele sygnowanej nazwiskiem jedynego polaka w NBA posiadały natomiast skórzany pasek w kolorze i o fakturze piłki do koszykówki.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
NEWSWEEK 0 0Dlaczego faceci w Polsce stracili ochotę na seks? Powodów jest mnóstwo, ale jeden najważniejszy
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Masz "powyborczego doła" po zwycięstwie PiS? Psycholożka radzi, co trzeba zrobić
0 0Cyfrowi kryminaliści spuszczają nam spory łomot. "Ale mamy coś, czego nie mają oni"

POLECAMY

KINO 0 0Widziałem ostatni film Piotra Woźniak-Staraka. Aż trudno uwierzyć, że to polska produkcja
0 0"Daleko mi do ideału, ale lubię pomagać ludziom". Rinke Rooyens o nowym programie i ojcostwie
0 0"Cierpią w samotności". Codziennie 12 polskich mężczyzn popełnia samobójstwo
0 0"Syn chce być na zaprzysiężeniu, a ma zakaz wstępu". Jest decyzja Sejmu ws. Hartwicha
0 0"Prosili: zróbcie coś dla moich dzieci". Ta partia czekała 15 lat, żeby dostać się do Sejmu
0 0Tysiące protestujących na ulicach Londynu. Johnson wściekły po głosowaniu ws. brexitu
Britax 0 0Ten fotelik to nowy wymiar bezpiecznych podróżny z dzieckiem. Dzieci i rodzice go pokochają!
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Nie obchodzą cię zmiany klimatu za 50 lat? Wiemy, jak będzie wyglądała pogoda w Polsce za dekadę
DADHERO.PL 0 0Mieliśmy polskiego Raya Charlesa. Genialny Dawid Ogrodnik w filmie "Ikar. Legenda Mietka Kosza"
0 0Joanna Przetakiewicz w nagiej sesji. "Zapisuję sobie pani zdjęcia w telefonie"

DADHERO.PL

0 0Nie masz pojęcia, jak wychować swoją córkę? Tato, oto 10 złotych rad specjalnie dla Ciebie
0 0Dobry zegarek nie musi być "Swiss Made". Fajne czasomierze powstają i w innych krajach Europy