Balcerowicz chce "bić się" z Kaczyńskim. "PiS to strzęp PRL-u. Ma rządzić i kompromitować mój kraj?"

Leszek Balcerowicz ostro atakuje PiS
Leszek Balcerowicz ostro atakuje PiS Fot. Adam Kozak / AG
- Z tym trzeba walczyć, bić się. W mediach, w internecie. Trzeba mobilizować rozsądnych, ośmieszać populistów. To żenujące hasło „Polska w ruinie”, niebywałe nadużycie, wielkie kłamstwo. Jego autorzy mają objąć władzę w Polsce? By niszczyć i kompromitować mój kraj? - pyta w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" Leszek Balcerowicz.


Wiadomo było, że Balcerowicz, były minister finansów i autor planu liberalnych reform, nie darzy sympatią polityków PiS. Jednak tak ostrych słów, jakie padają w wywiadzie dla "GW", jeszcze pod ich adresem nie kierował. Ekonomista wystawia druzgocącą ocenę programowi gospodarczemu partii Jarosława Kaczyńskiego.

- W demokracji często wygrywa ten, kto sprawniej zmobilizuje swoją mniejszość. PiS to robi skutecznie, odwołując się do roszczeniowości rodem z PRL-u. Niczego się nie zamknie, wszystko się otworzy. Kopalnie, pegeery, koksownie. Przynoszą straty? Nie ma sprawy. Jak w socjalizmie - tłumaczy.

Dla Balcerowicza PiS to "skrzep PRL-u, w dodatku bez zahamowań moralnych". - Twierdzi, że sfinansuje swoje obietnice, nakładając dodatkowe podatki na sektory, które uważa za wrogie, czyli na banki i supermarkety. To jest oparte na demonizacji, a na dodatek skala obiecanych wydatków jest o wiele większa niż skala dodatkowych przychodów budżetu - dodaje.


Dlatego też uważa, że autorzy takich obietnic oraz hasła "Polska w ruinie" nie mogą objąć w Polsce władzy. Trzeba "walczyć, bić się", mobilizować tych, którzy mogą zabrać PiS zwycięstwo.

Balcerowicz krytykę PiS wpisuje także w szerszy kontekst obrony wolnego rynku. Przekonuje, że to partia reprezentująca "lewoprawicę" - ugrupowania z prawej i lewej strony, które forsują interwencjonizm państwowy.
Leszek Balcerowicz

Niezależnie od intencji atakowanie wolnorynkowego kapitalizmu działa na korzyść PiS, bo ta partia, która najsilniej chyba odwołuje się do peerelowskich sentymentów, odznacza się szczególną nienawiścią do wolnego rynku. Dla niej nawet prywatyzacja kolejek linowych to naruszenie "strategicznych" interesów państwa.

Były minister finansów sam nie startuje w wyborach, ale kilka miesięcy temu przyjął patronat nad inicjatywą polityczną Ryszarda Petru. Przez jakiś czas jego Nowoczesna była nawet nazywana "partią Balcerowicza".

Źródło: "Gazeta Wyborcza"
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0Franek Sterczewski zdradza plan na działanie w Sejmie. I opowiada, jak wyglądał "chrzest" w TVP
0 0Tak odpowiedziała na zaproszenie Dudy. Reakcja europosłanki PO zwróciła uwagę bułgarskiej prawniczki
Unum 0 0Nigdy nie mów nigdy. Weź sobie do serca wnioski z tego badania, bo życie pisze różne scenariusze
T-mobile 0 0Tomasz Raczek w serialu Netflixa? Oto dlaczego w tej plotce jest odrobina prawdy
0 0Przepis na prezydenta. To, co w kilka miesięcy zrobił Duda, powinno być lekcją dla opozycji
0 0Czarzasty ujawnia: będą poważne zmiany na Lewicy. "Rada krajowa SLD dała zielone światło"