
PiS otworzył restaurację “Ewa i Przyjaciele”, w której przypomina afery rządów PO. - Wolałabym, żeby kampania była merytoryczna - stwierdziła Ewa Kopacz. - Taka kampania to przejaw obaw Beaty Szydło, że Jarosław Kaczyński nie dotrzyma obietnicy i że nie ona zostanie premierem - mówiła szefowa PO. Zbeształa też Stefana Niesiołowskiego, który nazwał Barbarę Nowacką “nędzą intelektualną”.
REKLAMA
Stefan Niesiołowski atakuje ostro wszystkich, którzy nie są za Platformą. W sobotę o Barbarze Nowackiej powiedział “nędza intelektualna”. Ewa Kopacz pytana w niedzielę o słowa stojącego obok posła stwierdziła, że zawsze była i jest za obecnością kobiet w polityce i za rzeczową i merytoryczną dyskusją.
Ale ciekawsze było to, co powiedziała po briefingu. Idąc do Ewo-vana powtarzała do Niesiołowskiego “nie wolno, nie wolno” i groziła mu palcem. Idąca obok marszałek lubuskiego Elżbieta Polak zaproponowała: “to za tydzień zaprosimy Stefana na Kongres Kobiet”. Kopacz poparła ten pomysł.
Wcześniej Kopacz komentowała otwarcie przez sztab PiS restauracji “Ewa i przyjaciele”, które ma przypominać o kolejnych aferach PO. - Wolałabym, żeby kampania była merytoryczna - stwierdziła Kopacz. - Beata Szydło ciągle mówi “jako przyszła premier”, “moi ministrowie”. To znak, że nie jest pewna tego, że będzie rządzić, czy prezes Kaczyński dotrzyma słowa - powiedziała szefowa PO.
Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl
