
Ben Zank ma 24 lata. Fotografię odkrył sześć lat temu. Przeważnie robi zdjęcia sobie samemu. Jest nie tylko twórcą, ale i odtwórcą stworzonych przez siebie postaci. Jego zdjęcia są niezwykle przewrotne i ukazują rzeczywistość w kontekście, którego mało kto by się spodziewał.
Mocne. Przewrotne. Fotografie młodego Amerykanina są zachowane przeważnie w ciemnych barwach i zdawałoby się, przekazują takie też emocje. Człowiek na jego zdjęciach jest z gruntu samotny, schowany przed światem, wręcz zrównany z ziemią. Wtapia się w tło rzeczywistości i tak w nią zanurzony przemija. Z drugiej jednak strony, ten sam człowiek wydaje się być silny, albo może inaczej – waleczny. Zmaga się z tym, co go przytłacza.
Obraz ponad słowami Niezwykle mocne fotografie, które mówią obrazem więcej, niż nieraz potrafimy powiedzieć słowami. Podobnie działają zdjęcia fotografa Sandro Giordano. Pisaliśmy w naTemat o jego projekcie „In Extremis (Bodies With No Regret)”. Ludzie upadający na twarz, jako metafora upadku człowieczeństwa.
Napisz do autorki: katarzyna.milkowska@natemat.pl
