
Chińskie linie lotnicze Kunming Airlines zapewniły, że incydent polegający na umieszczeniu stewardessy w schowku na bagaże miał miejsce po zakończeniu lotu i nie zagrażał jego bezpieczeństwu. Nieoficjalnie mówi się, że stewardessy są w taki sposób „chrzczone” przez męskich współpracowników po wylataniu pierwszych 30-50 godzin.
REKLAMA
O sprawie zrobiło się głośno po tym, jak w internecie pojawiły się zdjęcia, na których widać leżącą w luku bagażowym stewardessę. Fotografiom towarzyszy tekst, którego autorkami są niezadowolone z nieoficjalnego rytuału stewardessy Kunming Airlines.
Z ich relacji wynika, że wrzucanie do znajdującego się nad fotelami schowka – praktykowane od mniej więcej pięciu lat – nie podoba się dużej części pracownic. Niewiele stewardess ma jednak odwagę odmówić wzięcia udziału w „chrzcie”. Te, które nie godzą się na takie traktowanie, mają później doświadczać ostracyzmu.
Stewardessy twierdzą, że firma otrzymywała w przeszłości skargi na zachowanie męskich członków personelu. Te miały być ignorowane.
Odnosząc się do opublikowanych na portalach społecznościowych zdjęć, kierownictwo Kunming Airlines zastrzegło, że nie wiedziało o rytuale i cały czas bada sprawę. Według firmy sfotografowane wydarzenie było tylko incydentem. Linie podkreśliły, że upomną pracowników, by do takich zdarzeń nie dochodziło w przyszłości.
źródło: BBC
