
Na system, który księguje składki Polaków i zajmuje się między innymi rozliczaniem emerytur, przez kilkanaście lat wydano ponad 3 miliardy złotych. Jak w tajnym piśmie uznał Urząd Zamówień Publicznych, przetarg na kluczowy dla naszych emerytur system informatyczny przeprowadzono tak, aby mogło zwyciężyć tylko Asseco.
REKLAMA
Informatyzacja
Firma Asseco swoją ostatnią umowę z ZUS-em podpisała w 2013 roku i dotyczy ona czteroletniego utrzymania Kompleksowego Systemu Informatycznego (KSI). Jednak jak stwierdził UZP „złamano zasady uczciwej konkurencji oraz równego traktowania wykonawców”, do takich danych dotarła „Wyborcza”.
Firma Asseco swoją ostatnią umowę z ZUS-em podpisała w 2013 roku i dotyczy ona czteroletniego utrzymania Kompleksowego Systemu Informatycznego (KSI). Jednak jak stwierdził UZP „złamano zasady uczciwej konkurencji oraz równego traktowania wykonawców”, do takich danych dotarła „Wyborcza”.
Skomplikowany przetarg
Warunki, które musiały spełnić firmy biorące udział w przetargu, były bardzo szczegółowe. Jeden z zapisów mówił, że dany wykonawca musi „wskazać z imienia i nazwiska 87 pracowników delegowanych tylko do obsługi tego kontraktu.” Co więcej, każdy z nich miał do spełnienia inne drobiazgowe warunki.
Warunki, które musiały spełnić firmy biorące udział w przetargu, były bardzo szczegółowe. Jeden z zapisów mówił, że dany wykonawca musi „wskazać z imienia i nazwiska 87 pracowników delegowanych tylko do obsługi tego kontraktu.” Co więcej, każdy z nich miał do spełnienia inne drobiazgowe warunki.
Sprawdzono także komisję przetargową. Jak się okazało, dwoje jej członków w momencie przetargu, zasiadało w radzie nadzorczej fundacji zajmującej się niesieniem pomocy dzieciom. Wspólnie z nimi zasiadali też pracownicy Asseco.
ZUS odpiera zarzuty. Asseco stwierdza, że żadna firma nie odwołała się „od warunków udziału w przetargu” i tym samym był to uczciwa konkurencja. Jeśli dojdzie do sprawy sądowej, możemy ucierpieć na tym wszyscy.
Kontrowersje wokół ZUS
Zakład Ubezpieczeń Społecznych wzbudza kontrowersje w wielu sprawach. Przed kilkoma tygodniami pisaliśmy o zagranicznych szkoleniach, na które wysyłani są jego pracownicy. Odwiedzili między innymi Sycylię. Łącznie w 2015 roku odwiedzą 14 miejsc na świecie. A podobno instytucja ta ma w swoim budżecie dziurę w wysokości ok. 50 miliardów złotych…
Zakład Ubezpieczeń Społecznych wzbudza kontrowersje w wielu sprawach. Przed kilkoma tygodniami pisaliśmy o zagranicznych szkoleniach, na które wysyłani są jego pracownicy. Odwiedzili między innymi Sycylię. Łącznie w 2015 roku odwiedzą 14 miejsc na świecie. A podobno instytucja ta ma w swoim budżecie dziurę w wysokości ok. 50 miliardów złotych…
Źródło: Wyborcza
