Trzy łatwe potrawy z dyni, które rozgrzeją cię lepiej niż farelka

Brakuje ci słońca? Stwórz je sobie na talerzu!
Brakuje ci słońca? Stwórz je sobie na talerzu! Fot. Shutterstock
Jeśli podobnie, jak mnie wyjątkowo wcześnie dopadła cię listopadowa chandra w połowie października, koniecznie skieruj swoje kroki do kuchni. Sezonowym hitem jest dynia, której już sam kolor znakomicie poprawia nastrój, do tego dochodzą extra właściwości zdrowotne jej pestek, które szczególnie mężczyznom robią dobrze na zdrowie! Poniżej trzy niezawodne przepisy.


RISOTTO Z DYNIĄ

Kiedy jest naprawdę źle, zawsze gotuję risotto. Jego terapeutyczna rola niewątpliwie zasadza się na nieco ponad półgodzinnym powolnym mieszaniu pysznie pachnącego ryżu, nie bez znaczenia wydaje się także konieczność spróbowania wina, zanim dolejemy je do garnka.

SKŁADNIKI

– 2/3 szklanki ryżu arborio lub carnaroli
– szklankę bulionu z kaczki lub innego drobiowego (wegetarianie mogą pozostać przy wrzątku)
– mała cebula cukrowa
– 2 ząbki czosnku
– ćwiartka dyni
– 50 g sera parmigiano reggiano – pól szklanki wina białego wytrawnego
– olej – dwie szczypty pręcików szafranu
– sól – grubo zmielony czarny pieprz
– łyżeczka cukru trzcinowego
– łyżka wyłuskanych pestek dyni
– łyżeczka oleju z pestek dyni

Cebulę i czosnek obieramy i drobno siekamy. Dynię obieramy ze skóry i wycinamy z jej wnętrza gniazdo nasienne, kroimy w kilkucentymetrową kostkę. Ser trzemy na tarce, a pestki dyni podprażamy na suchej patelni lub na blasze rozgrzanego piekarnika.


W dużym płaskim rondlu rozgrzewamy olej i szklimy cebulę, do której dorzucamy czosnek. Kiedy zapachnie dodajemy szafran oraz ryż. Po trzech-czterech minutach zalewamy winem, mieszamy i odparowujemy. Wkładamy dynię i zalewamy taką ilością bulionu lub wrzątku, żeby tylko przykrył ryż. Zmniejszamy ogień do minimalnego.

Mieszając gotujemy, dolewając po pół chochli płynu w miarę chłonięcia przez ryż. W między czasie lekko solimy, pierzymy, dodajemy cukier. Kiedy ryż jeszcze lekko stawia opór, ale jest już ugotowany, dodajemy starty parmezan i mieszając trzymamy na ogniu jeszcze trzy minuty. Rozkładamy na talerze, posypujemy uprażonymi pestkami i polewamy olejem z pestek dyni.

KREM Z DYNI

Tak przygotowany krem z dyni znakomicie rozgrzeje. Dodatkowo ze względu na składniki, jak najlepsze lekarstwo zapobiegać będzie zaziębieniom i infekcjom. Jeśli dołożymy do niego czosnkowe grzaneczki wystarczy za cały obiad.

SKŁADNIKI

– pół małej dyni
–trzy ząbki czosnku
– jedna cebula
– 4 cm kawałek imbiru
– dwie papryczki chili
–pęczek kolendry
– płaska łyżeczka soli
– łyżka cukru trzcinowego
– olej

Dynię obieramy (lub wydrążamy, jeśli mamy wobec niej plany około halloweenowe) i pozbawiamy pestek. Kroimy w sporą kostkę i umieszczamy w garnku zalewając zimną wodą do wysokości takiej, żeby ledwie zakrywała warzywo.
Zagotowujemy, zmniejszmy ogień i gotujemy 10 minut. Zdejmujemy z ognia i blenderem rozdrabniamy.
W między czasie obieramy i siekamy cebulę, imbir i czosnek. Papryczki chili pozbawiamy pestek i kroimy w obrączki. Kolendrę myjemy, osuszamy i grubo siekamy. Na rozgrzanej niewielkiej ilości oleju szklimy cebulę wraz z imbirem. Dodajemy papryczki i czosnek oraz po kilku minutach kolendrę. Zawartość patelni również blendujemy na jednolitą masę. Mieszamy z rozdrobnioną dynią. Solimy, cukrzymy i zagotowujemy ostatni raz.

DYNIOWE GNOCCHI

Włosi wiedzą, że nic równie skutecznie nie poprawia humoru jak rozmaite pasty, a już gnocchi są wprost do tego stworzone. Dyniowe, w kolorze słońca rozgrzeją i rozweselą.

SKŁADNIKI

– ćwiartka małej dyni hokkaido
– jedno jajo
– 8-9 łyżek mąki pełnoziarnistej
– szczypta soli

SOS

– jedna szalotka
– jedna łyżka masła klarowanego
– dwie łyżki zmiksowanej pieczonej dyni
– 1/3 szklanki śmietanki 36 proc.
– dwie szczypty suszonego pepperoncino
– szczypta soli
–pół łyżeczki cukru trzcinowego

Dynię pozbawiamy skóry i gniazda nasiennego i z grubsza pokrojoną w plastry wstawiamy do mocno rozgrzanego (250′C) piekarnika na pół godziny, posoliwszy ją oraz obsypawszy cukrem i świeżo zmielonym pieprzem.

Dynię studzimy i miksujemy blenderem na jednolitą masę. Odkładamy na bok dwie czubate łyżki zmiksowanej dyni, a do pozostałej dodajemy jajko i dosypujemy stopniowo mąkę do uzyskania ciasta o konsystencji, z której uda się uformować niewielki wałek. Z niego odcinamy kluseczki wedle uznania mniejsze lub większe. Partiami gotujemy w osolonym wrzątku przez 2-3 minuty od wypłynięcia na powierzchnię.
W między czasie obieramy i bardzo drobno siekamy szalotkę, którą rumienimy na maśle klarowanym. Dodajemy do niej dwie czubate łyżki zmiksowanej upieczonej dyni oraz śmietankę. Doprawiamy pepperoncino, solą i cukrem. Zagotowujemy.
Ugotowane gnocchi mieszamy z sosem, wykładamy na talerze i podajemy z dodatkową porcją sosu w oddzielnym naczynku.