
Politycy PiS nie mają dobrego zdania o raporcie komisji Jerzego Millera, w którym omówiono sprawę katastrofy smoleńskiej. O tym, jak silna jest to dezaprobata, świadczy czwartkowa wypowiedź szefa sztabu PiS senatora Stanisława Karczewskiego, który poparł propozycję spalenia raportu Millera.
Ze słów Moniki Olejnik, która gościła Karczewskiego w studiu Radia ZET, wynika, że z propozycją spalenia raportu wystąpiła Małgorzata Wasserman, „jedynka” na krakowskiej liście PiS.
Karczewski zgodził się, że raport Millera jest zły, ponieważ napisano go „w dużej mierze zgodnie z raportem Anodiny (przewodniczącej związanego z Kremlem Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego – przyp. red.). Małgorzata Wasserman, jak podkreślił wicemarszałek Senatu, jest natomiast niezwykle dobrym prawnikiem.
– Ma bardzo dużą wiedzę w tym zakresie. I wie pani co? Tak teraz myślę, czy ja się z tym zgadzam. I patrzę pani głęboko w oczy, i to mówię, że się z tym zgadzam. Też bym to samo zrobił. Podpisałbym się pod tym stwierdzeniem – powiedział Karczewski, którego cytuje portal 300polityka.pl.
Sama Wasserman, córka tragicznie zmarłego w katastrofie smoleńskiej Zbigniewa Wassermanna, powiedziała niedawno radiu RMF FM, że straciła zaufanie do prokuratury wojskowej, która prowadzi śledztwo w sprawie katastrofy.
– Proszę mi pokazać drugie śledztwo w Polsce, w którym de facto prokuratura po materiał dowodowy po raz pierwszy jedzie po 2 latach od danego zdarzenia. Przecież drugiego tak nieprofesjonalnie prowadzonego śledztwa w Polsce nie ma – zaznaczyła Wasserman, którą wymienia się w gronie faworytów do objęcia funkcji ministra sprawiedliwości w rządzie PiS.
Wasserman dodała, że śledztwo nie zostało jeszcze zamknięte. Kandydatka ma więc nadzieję, że prokuratorzy zdobędą się w końcu na rzetelność w tej sprawie. – Ja oczekuję, że tę sprawę ktoś poprowadzi w taki sposób, jak tego wymaga Kodeks postępowania karnego, po prostu wedle normalnych reguł – wyjaśniła Wasserman.
źródło: Radio ZET
