Pokazujemy, co różni, a co łączy Barbarę Nowacką i Ryszarda Petru oraz ich partie.
Pokazujemy, co różni, a co łączy Barbarę Nowacką i Ryszarda Petru oraz ich partie. Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta

Każde wybory są okazją do zbudowania się nowych gwiazd. W prezydenckich poza Andrzejem Dudą do pierwszej ligi polityki wszedł Paweł Kukiz. I szybko z niej wypadł. Teraz rosną notowania Barbary Nowackiej i Ryszarda Petru. I wiele wskazuje na to, że ich polityczna przyszłość rysuje się znacznie lepiej, niż Kukiza.

REKLAMA
O ile zmiana liderów PO i PiS nie wpłynęła na poziom debaty i obie partie pokazują nam w kampanii swój tradycyjny spektakl, o tyle pewną zmianę stylu uprawiania polityki zwiastują Barbara Nowacka ze Zjednoczonej Lewicy i Ryszard Petru z .Nowoczesnej. Widać to po ich wspólnym występie u Moniki Olejnik. Pewnie wizyta w "Tomasz Lis na żywo" zaraz po debacie Kopacz-Szydło pewnie jeszcze tylko uwypukli różnice między między "starą" a "nową" gwardią.
Pomimo, że Petru i Nowacka są podobni w stylu uprawiania polityki, w sposobie dyskusji, w wykorzystaniu mediów społecznościowych, sporo ich różni. Dlatego na niespełna tydzień przed wyborami pokazujemy najważniejsze różnice i podobieństwa między partiami Nowackiej i Petru. Za postawę posłużą "Program Zjednoczonej Lewicy" i "Kierunki programowe .Nowoczesnej".

RÓŻNICE

Podatki
Jak bardzo różnią się .Nowoczesna i Zjednoczona Lewica widać w ich propozycjach podatkowych. Ryszard Petru chce podatku liniowego 3x16 proc. To oznacza odejście od obowiązującej dzisiaj zasady progresji podatkowej, która jest podstawowym postulatem każdej lewicy.
Tak więc komitet Nowackiej nie tylko proponuje utrzymanie obecnych zasad, ale wręcz przywrócenie najwyższej, 40-proc. stawki podatkowej dla najlepiej zarabiających. Do tego podstawowa stawka VAT ma zostać obniżona o 2 pkt. proc., do 21 proc. A więc byłaby o 5 pkt. proc. wyższa, niż proponowana przez Petru. Z drugiej strony .Nowoczesna nie przewiduje obniżonej stawki VAT na niektóre grupy produktów, co jest normą dzisiejszego systemu. Jeden z kandydatów .Nowoczesnej przygotował kalkulator, który pozwala policzyć, jakie będą skutki wprowadzenia podatku liniowego dla naszego budżetu.
Płace
Lewica nawołuje, by znacząco podnieść płacę minimalną, bo wpłynie to na polepszenie koniunktury i rozwój gospodarki. To tradycyjny Keyensowski program. Szczegóły? Minimum 2500 zł miesięcznie na etat, a dla zatrudnionych na umowach cywilnoprawnych nie mniej niż 15 zł za godzinę. Do tego zakaz bezpłatnych staży i podwyżka płac w budżetówce.
Co na to .Nowoczesna? Partia Petru nie proponuje jednej płacy minimalnej, ale zróżnicowanie jej ze względu na regiony, by była powiązana z kosztami utrzymania. Dlatego na przykład będzie wyższa w metropoliach, a niższa na terenach wiejskich. Do tego .Nowoczesna dopuszcza możliwość prywatyzacji jednostek zajmujących się rynkiem pracy (czyli Powiatowych Urzędów Pracy). Ale są też podobieństwa: Petru zapowiada dążenie do likwidacji luki w płacach kobiet i mężczyzn.
Rynek pracy
Zjednoczona Lewica rodziła się w OPZZ, więc trudno oczekiwać po niej postulatów osłabienia związków zawodowych. Wręcz przeciwnie, można się spodziewać, że będą one miały jeszcze większy wpływ na politykę. Na biegunie jest .Nowoczesna, której przedstawiciele ostro atakują związkowców i przekonują, że mają oni zbyt duży wpływ na polityków.
Służba zdrowia
.Nowoczesna chce rozbicia Narodowego Funduszu Zdrowia na kilka podmiotów i dopuszczenie do systemu ochrony zdrowia prywatnych ubezpieczycieli. To ma wywołać konkurencję i podnieść poziom świadczenia usług. Do tego zapowiada rozmowy o fundamentalnej przebudowie systemu, bo zdaniem .Nowoczesnej nie da się utrzymać dzisiejszego sposobu finansowania ochrony zdrowia.
Barbara Nowacka i jej ludzie mają oczywiście inny pomysł. Przede wszystkim chcą dorzucenia do systemu jeszcze więcej pieniędzy, choć dotychczas wzrost wydatków nie przekładał się na skrócenie kolejek. ZL chce, by każdego roku na ochronę zdrowia przeznaczano 7 proc. PKB. Do tego sprzeciwia się prywatyzacji placówek medycznych i umowom śmieciowym w sektorze.

PODOBIEŃSTWA

Świeckie państwo
Zarówno Zjednoczona Lewica, jak i .Nowoczesna są liberalne światopoglądowo. Różni je tylko sposób mówienia o nich. O ile Barbara Nowacka i jej współpracownicy wywieszają postulaty światopoglądowe na sztandary, to .Nowoczesna woli o nich nie mówić za głośno. Jak przekonywał Ryszard Petru partia nie chce, by te tematy zdominowały jego kampanię. Ale jeśli wyborcy mieliby szukać jakichś kwestii, które łączą oba ugrupowania, to właśnie sprawy światopoglądowe.
Innowacyjność
Oba ugrupowania sporo mówią też o tym, że nasz rozwój gospodarczy nie powinien być oparty na konkurencji kosztami pracy, ale na innowacyjności. Dlatego zapewniają, że stworzą przedsiębiorcom i naukowcom warunki do tworzenia wynalazków, a przede wszystkim wdrażanie ich do wykorzystania komercyjnego.
Kampania
Liderzy .Nowoczesnej i Lewicy to to samo pokolenie (Barbara Nowacka jest trzy lata młodsza od Ryszarda Petru). Dlatego głośno mówią o tym, że są kandydatami młodych, że rozumieją ich potrzeby, a przede wszystkim, że chcą przełamać duopol PO-PiS. Petru otworzył nawet Muzeum Jałowego Sporu. Wobec ograniczonych środków podobnie prowadzą też kampanię: podróżują autobusami, spotykają się z wyborami i skupiają się na internecie. Są aktywni na Twitterze, Facebooku, a Nowacka nawet na Snapchacie.
Jeśli tylko .Nowoczesna i Zjednoczona Lewica nie poniosą druzgocącej klęski (a na to się nie zanosi) Nowacka i Petru będą nowymi twarzami polityki nie tylko na czas kampanii wyborczej, ale także przez kolejne lata.

Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl